Pies, który uratował nie jedno życie. "Karzeł" pracuje w policji.
Pies i wraz ze swoim opiekunem ma na koncie wiele udanych misji - mówi sierżant Paweł Pankau.
- Tylko w czerwcu "Karzeł" wsławił się tym, że nie dopuścił do tego, by osoby w kryzysie psychicznym targnęły się na swoje życie. Umożliwił swojemu przewodnikowi dotarcie do tych osób na podstawie nawęszenia śladu ich podążania z miejsca zamieszkania. Tutaj mówimy o realnym, prawdziwym sukcesie, bo z pełną świadomością można powiedzieć, że uratował życie - mówi Pankau.
Karzeł na co dzień współpracuje z młodszym aspirantem Piotrem Szczepanowskim. Zaznacza, że powodzenie akcji tropiącej zależne jest od czasu jej rozpoczęcia - im szybciej tym lepiej.
- Dla mnie najciekawszą sytuacją było tropienie na statku w Stoczni Remontowej. Tam mieliśmy znaleźć pana, który się ukrywał na statku, który był oczywiście ogromny. Wspólnie z psem takim dźwigiem wjeżdżaliśmy na środek statku, tam podejmowaliśmy tropienie i później razem z tym panem z powrotem na ląd - mówi Szczepanowski.
Psy tropiące są na służbie 10 lat, a ich szkolenie trwa pół roku i odbywa się w zakładzie kynologicznym pod Warszawą.
- Tylko w czerwcu "Karzeł" wsławił się tym, że nie dopuścił do tego, by osoby w kryzysie psychicznym targnęły się na swoje życie. Umożliwił swojemu przewodnikowi dotarcie do tych osób na podstawie nawęszenia śladu ich podążania z miejsca zamieszkania. Tutaj mówimy o realnym, prawdziwym sukcesie, bo z pełną świadomością można powiedzieć, że uratował życie - mówi Pankau.
Karzeł na co dzień współpracuje z młodszym aspirantem Piotrem Szczepanowskim. Zaznacza, że powodzenie akcji tropiącej zależne jest od czasu jej rozpoczęcia - im szybciej tym lepiej.
- Dla mnie najciekawszą sytuacją było tropienie na statku w Stoczni Remontowej. Tam mieliśmy znaleźć pana, który się ukrywał na statku, który był oczywiście ogromny. Wspólnie z psem takim dźwigiem wjeżdżaliśmy na środek statku, tam podejmowaliśmy tropienie i później razem z tym panem z powrotem na ląd - mówi Szczepanowski.
Psy tropiące są na służbie 10 lat, a ich szkolenie trwa pół roku i odbywa się w zakładzie kynologicznym pod Warszawą.

Radio Szczecin