Na razie nie wiadomo, czy martwe mewy znalezione na betonowcu na Jeziorze Dąbie były zarażone wirusem ptasiej grypy. W środę nie udało się pobrać próbek ze względu na stan martwych ptaków, w czwartek podjęta będzie kolejna próba.
To nie pierwszy tego typu przypadek dotyczące właśnie mew śmieszek.
31 maja wirusa stwierdzono u kilku ptaków z tego gatunku w Sławnie, 7 czerwca w Kołobrzegu, a 12 czerwca w powiecie myśliborskim - mówił w naszej audycji interwencyjnej "Czas Reakcji " Zachodniopomorski Wojewódzki Lekarz Weterynarii dr n. wet. Maciej Prost.
- To jest gatunek mewy, który szczególnie okazał się wrażliwy na ten podtyp wirusa, który w tej chwili jest obecny w środowisku. Tak, wirus jest w województwie zachodniopomorskim - mówił Prost.
Maciej Prost dodał, ze teraz pod szczególnym nadzorem są hodowle drobiu. Gospodarze muszą m.in. zabezpieczyć budynki przed wnikaniem do środka dzikich ptaków i gryzoni, a przed wjazdami ułożyć maty dezynfekcyjne.
31 maja wirusa stwierdzono u kilku ptaków z tego gatunku w Sławnie, 7 czerwca w Kołobrzegu, a 12 czerwca w powiecie myśliborskim - mówił w naszej audycji interwencyjnej "Czas Reakcji " Zachodniopomorski Wojewódzki Lekarz Weterynarii dr n. wet. Maciej Prost.
- To jest gatunek mewy, który szczególnie okazał się wrażliwy na ten podtyp wirusa, który w tej chwili jest obecny w środowisku. Tak, wirus jest w województwie zachodniopomorskim - mówił Prost.
Maciej Prost dodał, ze teraz pod szczególnym nadzorem są hodowle drobiu. Gospodarze muszą m.in. zabezpieczyć budynki przed wnikaniem do środka dzikich ptaków i gryzoni, a przed wjazdami ułożyć maty dezynfekcyjne.

Radio Szczecin