Wiemy, dlaczego ciężarówki zablokowały kluczową drogę we wschodniej części Kołobrzegu. Chodzi o budowę jednego z hoteli.
12 ciężarówek zablokowało w piątkowy poranek przejazd ulicą IV Dywizji Wojska Polskiego i Wschodnią. Pojazdy pozostawiono na jedni tak, że uniemożliwiły przejazd do sąsiednich hoteli i domów, a kierowcy zniknęli. Na miejscu pojawiła się policja, która wezwała pomoc drogową. Holowanie ciężarówek trwało przez kilka godzin.
Okazuje się, że protest to działanie jednego z inwestorów, który buduje w sąsiedztwie hotel. Nie zgadza się on jednak z tym, że do jego działki nie mogą dojechać pojazdy powyżej 3,5 tony. Taki zakaz ustawiło miasto po tym, jak wyremontowało ulicę Wschodnią. Urzędnicy wskazują, że zaproponowali wcześniej inwestorowi dojazd do budowy trasą alternatywną, jednak ta możliwość nie spotkała się z akceptacją.
Miasto chcąc chronić nową drogę nie zmieni organizacji ruchu. Skończyło się więc na proteście, który sparaliżował ruch we wschodniej części miasta. Sprawę prowadzi policja, a za celowe tamowanie ruchu na drodze publicznej odpowiedzą kierowcy i właściciel ciężarówek, który będzie musiał pokryć jeszcze koszty holowania pojazdów.
Okazuje się, że protest to działanie jednego z inwestorów, który buduje w sąsiedztwie hotel. Nie zgadza się on jednak z tym, że do jego działki nie mogą dojechać pojazdy powyżej 3,5 tony. Taki zakaz ustawiło miasto po tym, jak wyremontowało ulicę Wschodnią. Urzędnicy wskazują, że zaproponowali wcześniej inwestorowi dojazd do budowy trasą alternatywną, jednak ta możliwość nie spotkała się z akceptacją.
Miasto chcąc chronić nową drogę nie zmieni organizacji ruchu. Skończyło się więc na proteście, który sparaliżował ruch we wschodniej części miasta. Sprawę prowadzi policja, a za celowe tamowanie ruchu na drodze publicznej odpowiedzą kierowcy i właściciel ciężarówek, który będzie musiał pokryć jeszcze koszty holowania pojazdów.

Radio Szczecin