Organizacje pozarządowe domagają się usunięcia z Dąbia pomnika upamiętniającego walki Armii Czerwonej - uchwałę w tej sprawie rok temu podjęła szczecińska Rada Miasta. Pomnik nadal stoi.
Radny Dariusz Matecki z Suwerennej Polski pokazuje, że w naszym regionie niektóre samorządy nie chcą usuwać sowieckich pomników.
- Mamy jeszcze dwa pomniki na Cmentarzu Centralnym - podkreślam, że to pomniki, a nie groby. Jest też pomnik w Pyrzycach, gdzie również Rada Miasta Pyrzyce podjęła moją petycję; uznała za zasadną dotyczącą zburzenia tego pomnika. Niestety, ten pomnik dalej stoi. W Nowogardzie też mamy pomnik sowiecki, gdzie również rada miasta podjęła decyzję o jego likwidacji, ale "czerwony prezydent" Czapla z SLD tego pomnika nie burzy i nie chce zburzyć - wyliczał radny Matecki.
Adam Surmacz ze Stowarzyszenia Fidei Defensor mówi, że w ten sposób niektóre samorządy wpisują się w lansowaną przez Rosję propagandę wielkiej wojny ojczyźnianej.
- Trzeba mieć świadomość tego, że jest to bardzo ważna dla Rosji symbolika. Oni kultywują upamiętnienie ich punktu widzenia. Dla nich to, że najeżdżali inne kraje, trzymali je "pod butem", oni traktują to jako wyzwolenie i chcą tę politykę historyczną wciąż utrzymywać - zaznaczył Surmacz.
Armia Czerwona wraz z Niemcami napadła na Polskę we wrześniu 1939 roku. W latach 1944-45 na terenach Polski uwięziono około 200 tysięcy osób, w tym 50 tysięcy żołnierzy Armii Krajowej. Armia Czerwona jest też odpowiedzialna za liczne gwałty na ludności cywilnej oraz grabież mienia - w tym wyposażenia dużych zakładów przemysłowych.
- Mamy jeszcze dwa pomniki na Cmentarzu Centralnym - podkreślam, że to pomniki, a nie groby. Jest też pomnik w Pyrzycach, gdzie również Rada Miasta Pyrzyce podjęła moją petycję; uznała za zasadną dotyczącą zburzenia tego pomnika. Niestety, ten pomnik dalej stoi. W Nowogardzie też mamy pomnik sowiecki, gdzie również rada miasta podjęła decyzję o jego likwidacji, ale "czerwony prezydent" Czapla z SLD tego pomnika nie burzy i nie chce zburzyć - wyliczał radny Matecki.
Adam Surmacz ze Stowarzyszenia Fidei Defensor mówi, że w ten sposób niektóre samorządy wpisują się w lansowaną przez Rosję propagandę wielkiej wojny ojczyźnianej.
- Trzeba mieć świadomość tego, że jest to bardzo ważna dla Rosji symbolika. Oni kultywują upamiętnienie ich punktu widzenia. Dla nich to, że najeżdżali inne kraje, trzymali je "pod butem", oni traktują to jako wyzwolenie i chcą tę politykę historyczną wciąż utrzymywać - zaznaczył Surmacz.
Armia Czerwona wraz z Niemcami napadła na Polskę we wrześniu 1939 roku. W latach 1944-45 na terenach Polski uwięziono około 200 tysięcy osób, w tym 50 tysięcy żołnierzy Armii Krajowej. Armia Czerwona jest też odpowiedzialna za liczne gwałty na ludności cywilnej oraz grabież mienia - w tym wyposażenia dużych zakładów przemysłowych.
- Mamy jeszcze dwa pomniki na Cmentarzu Centralnym - podkreślam, że to pomniki, a nie groby. Jest też pomnik w Pyrzycach, gdzie również Rada Miasta Pyrzyce podjęła moją petycję; uznała za zasadną dotyczącą zburzenia tego pomnika. Niestety, ten pomnik dalej stoi. W Nowogardzie też mamy pomnik sowiecki, gdzie również rada miasta podjęła decyzję o jego likwidacji, ale "czerwony prezydent" Czapla z SLD tego pomnika nie burzy i nie chce zburzyć - wyliczał radny Matecki.

Radio Szczecin