Walka z komarami w niemal całym województwie trwa od dwóch tygodni. Z problemem boryka się także Świnoujście, gdzie mimo oprysków i odymiania, owady nie ustępują. Samorząd się nie poddaje i zapowiada, że odkomarzanie będzie prowadzić do skutku.
Mieszkańcy i turyści Świnoujścia od kąsających bestii opędzają się już drugi tydzień. - W ogóle sobie nie radzę... Cała jestem pogryziona. - Zanim się popsikałam, to tak mnie pogryzły, że jestem cała w bąblach. - Mocno przeszkadzają, bo gryzą - skarżą się rozmówcy.
Ilość komarów mogłaby sugerować, że miasto oszczędza na środkach do ich zwalczania, ale to stwierdzenie nie jest prawdziwe, bo wieczorami i nocą odymianie miasta prowadzone jest regularnie.
Jarosław Jaz, rzecznik prezydenta Świnoujścia tłumaczy, że samorząd robi, co może, by ich się skutecznie pozbyć, ale w ostatnim czasie niestety bezskutecznie. - Skuteczność odkomarzania widoczna jest dopiero po kilku dniach. Już dzisiaj jest ich mniej. Zwalczane są też poprzez odymiane. Będziemy te metody stosować do skutku - podkreśla Jaz.
By problem rozwiązać, trzeba się spieszyć, bo odkomarzanie w Świnoujściu trwa do końca sierpnia, a jego miesięczny koszt to 74 tys. zł.
Ilość komarów mogłaby sugerować, że miasto oszczędza na środkach do ich zwalczania, ale to stwierdzenie nie jest prawdziwe, bo wieczorami i nocą odymianie miasta prowadzone jest regularnie.
Jarosław Jaz, rzecznik prezydenta Świnoujścia tłumaczy, że samorząd robi, co może, by ich się skutecznie pozbyć, ale w ostatnim czasie niestety bezskutecznie. - Skuteczność odkomarzania widoczna jest dopiero po kilku dniach. Już dzisiaj jest ich mniej. Zwalczane są też poprzez odymiane. Będziemy te metody stosować do skutku - podkreśla Jaz.
By problem rozwiązać, trzeba się spieszyć, bo odkomarzanie w Świnoujściu trwa do końca sierpnia, a jego miesięczny koszt to 74 tys. zł.

Radio Szczecin