"Spotkanie Pokoleń" - pod taką nazwą odbyły się w piątek obchody Dnia Sybiraka w Świnoujściu.
Patriotyczne pieśni, poezja, fragmenty pamiętników oraz kwiaty i znicze przed pomnikiem „Pamięci Sybiraków", a później wspominki przy herbacie. Tak oddano cześć pamięci zesłańców.
Wśród uczestników wydarzenia nie mogło zabraknąć samych Sybiraków. Wspomnieniami z czasów zsyłki podzieliła się z nami pani Alfreda Ferschke. - Tego się nie zapomina. 10 lutego 1940 roku. 30 stopni mrozu. Pukanie do drzwi. Macie pół godziny. Tragedia straszna. Ojciec był osadnikiem wojskowym. Był odznaczony Virtuti Militari, czyli był pierwszy na liście "deportacja na Sybir". Oni się bali takich. Przecież to byli ludzie, którzy powąchali prochu, którzy wywalczyli nam kochaną Polskę - wspomina.
Prezes Związku Sybiraków, Maria Zając podkreśla, że dzisiejsze spotkanie miało ogromne znaczenie. - Mamy spotkanie pokoleń. Cieszę się, że jeszcze możemy polegać na młodych, bo tylko dla nich właściwie to robimy - mówi Zając.
Na uroczystości nie zabrakło także posła Artura Szałabawki. - Też mam te korzenie, bo moja mama urodziła się na Syberii. Mój dziadek i moja babcia zostali wywiezieni, dlatego bardzo się cieszyłem, że zostałem zaproszony do Świnoujścia - podkreślił Szałabawka.
W niedzielę, o godzinie 13 w kościele pw. NMP Gwiazdy Morza w Świnoujściu odbędzie się Msza Święta w intencji Sybiraków.
Wśród uczestników wydarzenia nie mogło zabraknąć samych Sybiraków. Wspomnieniami z czasów zsyłki podzieliła się z nami pani Alfreda Ferschke. - Tego się nie zapomina. 10 lutego 1940 roku. 30 stopni mrozu. Pukanie do drzwi. Macie pół godziny. Tragedia straszna. Ojciec był osadnikiem wojskowym. Był odznaczony Virtuti Militari, czyli był pierwszy na liście "deportacja na Sybir". Oni się bali takich. Przecież to byli ludzie, którzy powąchali prochu, którzy wywalczyli nam kochaną Polskę - wspomina.
Prezes Związku Sybiraków, Maria Zając podkreśla, że dzisiejsze spotkanie miało ogromne znaczenie. - Mamy spotkanie pokoleń. Cieszę się, że jeszcze możemy polegać na młodych, bo tylko dla nich właściwie to robimy - mówi Zając.
Na uroczystości nie zabrakło także posła Artura Szałabawki. - Też mam te korzenie, bo moja mama urodziła się na Syberii. Mój dziadek i moja babcia zostali wywiezieni, dlatego bardzo się cieszyłem, że zostałem zaproszony do Świnoujścia - podkreślił Szałabawka.
W niedzielę, o godzinie 13 w kościele pw. NMP Gwiazdy Morza w Świnoujściu odbędzie się Msza Święta w intencji Sybiraków.

Radio Szczecin