To pierwszy taki zabieg w Szpitalu Wojewódzkim w Szczecinie, ale na pewno nie ostatni. Lekarze z oddziału Urologii Ogólnej i Onkologicznej wszczepili pacjentom sztuczne zwieracze cewki moczowej.
To urządzenie hydrauliczne, które jest ukryte w ciele, a rozwiązuje krępujący dla pacjentów problem, czyli wysiłkowe nietrzymanie moczu. Dotyczy to głównie mężczyzn po zabiegach usunięcia prostaty z powodu nowotworu. Pierwszy taki zabieg odbył się w piątek, zoperowano dwóch pacjentów.
Z kolei kilka dni wcześniej w placówce odbyło się pierwsze laparoskopowe usunięcie pęcherza, w powodu nowotworu. Do tej pory odbywało się to w tradycyjny sposób, czyli podczas operacji z otwarciem brzucha pacjenta mówi dr. hab. n. med. Artur Lemiński, lekarza kierującego oddziałem Urologii Ogólnej i Onkologicznej.
- Te operacje wiązały się najczęściej z dużym cięciem wykonywanym w obrębie jamy brzusznej, a z tym wiązał się szereg problemów, takich jaki zwiększona utrata krwi, zwiększone nasilenie bólu pooperacyjnego, opóźnione uruchomienie pacjenta i w konsekwencji jego późniejsze wyjście do domu, a także większy odsetek powikłań pooperacyjnych. – wyjaśnia dr Lemiński.
Pierwszym pacjentem był 65-letni Pan Stanisław, który przebiegł blisko 50 maratonów i regularnie morsuje, a teraz namawia do profilaktyki:
- Słuchajcie koledzy biegacze i wszyscy, to co jest bardzo ważne, wystarczy umówić się na wizytę do urologa, można poczekać na wizytę na NFZ nie trzeba tego robić prywatnie i trzeba się kontrolować. To jest bardzo ważne, apeluje o to i polecam badania profilaktyczne. - apeluje Pan Stanisław.
Pacjenci mogą z obu procedur skorzystać w ramach umowy z NFZ.
Z kolei kilka dni wcześniej w placówce odbyło się pierwsze laparoskopowe usunięcie pęcherza, w powodu nowotworu. Do tej pory odbywało się to w tradycyjny sposób, czyli podczas operacji z otwarciem brzucha pacjenta mówi dr. hab. n. med. Artur Lemiński, lekarza kierującego oddziałem Urologii Ogólnej i Onkologicznej.
- Te operacje wiązały się najczęściej z dużym cięciem wykonywanym w obrębie jamy brzusznej, a z tym wiązał się szereg problemów, takich jaki zwiększona utrata krwi, zwiększone nasilenie bólu pooperacyjnego, opóźnione uruchomienie pacjenta i w konsekwencji jego późniejsze wyjście do domu, a także większy odsetek powikłań pooperacyjnych. – wyjaśnia dr Lemiński.
Pierwszym pacjentem był 65-letni Pan Stanisław, który przebiegł blisko 50 maratonów i regularnie morsuje, a teraz namawia do profilaktyki:
- Słuchajcie koledzy biegacze i wszyscy, to co jest bardzo ważne, wystarczy umówić się na wizytę do urologa, można poczekać na wizytę na NFZ nie trzeba tego robić prywatnie i trzeba się kontrolować. To jest bardzo ważne, apeluje o to i polecam badania profilaktyczne. - apeluje Pan Stanisław.
Pacjenci mogą z obu procedur skorzystać w ramach umowy z NFZ.

Radio Szczecin