Ruszyły przygotowania do tegorocznego Sylwestra. Jak co roku towarzyszy im pojawienie się dodatkowych stoisk handlowych z fajerwerkami.
Część mieszkańców naszego regionu ma jednak wątpliwości czy to najlepszy sposób na przywitanie Nowego Roku.
- Ja przeciwna jestem temu, psy się boją, dzieci się boją. Nienawidzę tego... - Ja już z tego wyrosłem na szczęście. - Jak byłem mały to małe petardki się rzucało, a jak większy to wiadomo - rakiety... Ja z hukiem witam Nowy Rok. - Ja mam pieska i dla mnie to jest straszne, że tak strzelają. Już wczoraj zaczęli, pies prawie oszalał... Tak samo ja. - mówią szczecinianie.
Mimo podzielonych opinii sprzedawcy fajerwerków uważają, że co roku chętnych na kupno petard jest sporo. Najczęściej są to rodziny z dziećmi.
- Powoli coraz więcej ludzi przychodzi się zaopatrzyć. Najwięcej schodzi wulkanów, wybuchowych petard, ale też wyrzutni - wymienia sprzedawca.
Przypomnijmy, że używanie fajerwerków poza Sylwestrem i Nowym Rokiem jest prawnie zakazane. Złamanie zakazu używania wyrobów pirotechnicznych poza dniem 31 grudnia i 1 stycznia podlega karze grzywny.
- Ja przeciwna jestem temu, psy się boją, dzieci się boją. Nienawidzę tego... - Ja już z tego wyrosłem na szczęście. - Jak byłem mały to małe petardki się rzucało, a jak większy to wiadomo - rakiety... Ja z hukiem witam Nowy Rok. - Ja mam pieska i dla mnie to jest straszne, że tak strzelają. Już wczoraj zaczęli, pies prawie oszalał... Tak samo ja. - mówią szczecinianie.
Mimo podzielonych opinii sprzedawcy fajerwerków uważają, że co roku chętnych na kupno petard jest sporo. Najczęściej są to rodziny z dziećmi.
- Powoli coraz więcej ludzi przychodzi się zaopatrzyć. Najwięcej schodzi wulkanów, wybuchowych petard, ale też wyrzutni - wymienia sprzedawca.
Przypomnijmy, że używanie fajerwerków poza Sylwestrem i Nowym Rokiem jest prawnie zakazane. Złamanie zakazu używania wyrobów pirotechnicznych poza dniem 31 grudnia i 1 stycznia podlega karze grzywny.

Radio Szczecin