Dawid Teofilak z Koszalina od dziecka choruje na mukowiscydozę i przebywa w szczecińskim szpitalu "Zdroje". Właśnie w tym roku m.in. dla Dawida Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy zbiera pieniądze.
Będą one przeznaczone na nowoczesny sprzęt do diagnozy płuc u chorych dzieci i dorosłych. Odwiedziliśmy 10-latka z mikrofonem. Opowiedział nam z jakiego już sprzętu korzysta na którym jest serduszko WOŚP-u.
- Używał spirometru, żeby wiedzieć, jaką mam objętość płuc. Kiedyś ciężko mi było biegać, bo ciągle mnie płuca bolały, a teraz już normalnie biegam i normalnie oddycham. - mówi Dawid.
Sprzęt do diagnozowania chorób płuc jest coraz bardziej potrzebny po pandemii Covid-19 zarówno dla dorosłych i dzieci - podkreśla dr Paweł Gonerko z Oddziału Pediatrii, Alergologii i Pulmonologii szpitala "Zdroje" w Szczecinie.
- Sam przebieg epidemii był łagodniejszy niż u dorosłych, co nie znaczy, że konsekwencje, jeżeli chodzi o płuca, nie dotyczyły także dzieci, tak dzieci z kolei miały więcej takich zaburzeń pocovidowych. Na przykład zespół pocovidowy, który u dzieci się rozwijał. - mówi dr Gonerko.
Dawid marzy o tym, żeby wyzdrowiał i został w przyszłości piłkarzem
- Przez moją chorobę mam powiększoną wątrobę i śledzionę, i nie mogę grać, ale liczę, że kiedyś powrócę do mojego ulubionego sportu. - wspomina Dawid.
Przez 25 lat do szczecińskiego szpitala "Zdroje" trafiło ponad 1300 urządzeń od Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, za kwotę około 34 milionów złotych.
- Używał spirometru, żeby wiedzieć, jaką mam objętość płuc. Kiedyś ciężko mi było biegać, bo ciągle mnie płuca bolały, a teraz już normalnie biegam i normalnie oddycham. - mówi Dawid.
Sprzęt do diagnozowania chorób płuc jest coraz bardziej potrzebny po pandemii Covid-19 zarówno dla dorosłych i dzieci - podkreśla dr Paweł Gonerko z Oddziału Pediatrii, Alergologii i Pulmonologii szpitala "Zdroje" w Szczecinie.
- Sam przebieg epidemii był łagodniejszy niż u dorosłych, co nie znaczy, że konsekwencje, jeżeli chodzi o płuca, nie dotyczyły także dzieci, tak dzieci z kolei miały więcej takich zaburzeń pocovidowych. Na przykład zespół pocovidowy, który u dzieci się rozwijał. - mówi dr Gonerko.
Dawid marzy o tym, żeby wyzdrowiał i został w przyszłości piłkarzem
- Przez moją chorobę mam powiększoną wątrobę i śledzionę, i nie mogę grać, ale liczę, że kiedyś powrócę do mojego ulubionego sportu. - wspomina Dawid.
Przez 25 lat do szczecińskiego szpitala "Zdroje" trafiło ponad 1300 urządzeń od Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, za kwotę około 34 milionów złotych.

Radio Szczecin