Słynne przysłowie "Ni z gruszki, ni z pietruszki", dla Barbary Pryby z gminy Brojce, zamieniło się na gruszki w karmelu.
Gospodyni wiejska z miejscowości Przybiernowo opracowała wyjątkową recepturę na gruszki w karmelu, której w Polsce nie zrobił nikt.
To było dzieło przypadku - wspomina Pani Barbara Pryba.
- Wstawiłam gruszki, bo chciałam zrobić sok, kompociki oddzielić i dżemik zrobić. Wyszłam sobie i się trochę przypaliły gruszki. Stwierdziłam później, że tu fajnie karmel wychodzi - mówi Pani Pryba.
Jak zrobić taki przysmak? Pani Barbara zdradza swoją tajną recepturę.
- Cukier jest leciutko przepalony. Później te gruszki smażę trzy dni. To jest taki etap. Dlatego, że w pierwszym dniu one nie są takie. Później dodaję przyprawy, to goździk, cynamon, Te gruszki się smażą, aż kolor uzyskają taki właśnie ciemny - mówi Pani Pryba.
Marzeniem pani Barbary jest wpisanie jej przetworów na regionalną listę produktów województwa zachodniopomorskiego. W planach ma także wydanie książki kulinarnej z lokalnymi potrawami gminy Brojce. Jej popisowe gruszki znajdą tam swoje miejsce.
To było dzieło przypadku - wspomina Pani Barbara Pryba.
- Wstawiłam gruszki, bo chciałam zrobić sok, kompociki oddzielić i dżemik zrobić. Wyszłam sobie i się trochę przypaliły gruszki. Stwierdziłam później, że tu fajnie karmel wychodzi - mówi Pani Pryba.
Jak zrobić taki przysmak? Pani Barbara zdradza swoją tajną recepturę.
- Cukier jest leciutko przepalony. Później te gruszki smażę trzy dni. To jest taki etap. Dlatego, że w pierwszym dniu one nie są takie. Później dodaję przyprawy, to goździk, cynamon, Te gruszki się smażą, aż kolor uzyskają taki właśnie ciemny - mówi Pani Pryba.
Marzeniem pani Barbary jest wpisanie jej przetworów na regionalną listę produktów województwa zachodniopomorskiego. W planach ma także wydanie książki kulinarnej z lokalnymi potrawami gminy Brojce. Jej popisowe gruszki znajdą tam swoje miejsce.

Radio Szczecin