Nie żyje drugi żołnierz, który we wtorek miał wypadek na poligonie w Drawsku Pomorskim - przekazała 1. Warszawska Brygada Pancerna.
Godz. 19.00
28-letni kapral i o osiem lat młodszy żołnierz znaleźli się pod pojazdem gąsienicowym. Najechał na nich kierujący wozem bojowym. Według wstępnych ustaleń śledczych mogło dojść do nieszczęśliwego zdarzenia. Żołnierz zmarł po południu w szpitalu w Szczecinie.
- Dla rodziny jest to wielki szok, dla żołnierzy jest to również ogromna strata, ciężko nawet znaleźć słowa, żeby to wyrazić. Jako Wojsko Polskie..., nasi psycholodzy i żołnierze oferują swoją pomoc jednej i drugiej rodzinie. Wszyscy jesteśmy tym dotknięci - podkreślił kapitan Jacek Piotrowski, oficer prasowy 1. Warszawskiej Brygady Pancernej.
Rodzina była w szpitalu przy 28-latku od momentu przetransportowania poszkodowanego do samej śmierci.
Rodzina była w szpitalu przy 28-latku od momentu przetransportowania poszkodowanego do samej śmierci.
Pomimo szybkiego transportu do szpitala i wysiłku lekarzy, jego życia nie udało się uratować. Bliskim zmarłego żołnierza zapewniono wsparcie i opiekę psychologiczną. Dodatkowa pomoc psychologiczna jak i organizacyjna, będzie kontynuowana w zależności od potrzeb rodziny.
— 1. Warszawska Brygada Pancerna (@1WBPanc) March 6, 2024
🕯️ pic.twitter.com/PzPYD1VNkL
- Wspólnymi siłami przetransportowaliśmy w bardzo krótkim czasie rodzinę ze wschodu Polski do Szczecina, by jak najszybciej była przy swoim synu i bracie - dodał.
Godz. 18.00
Wcześniej prokuratura wszczęła śledztwo sprawie śmierci pierwszej ofiary, 20-letniego żołnierza na poligonie w Drawsku Pomorskim.
We wtorek przed godziną 9 na poligonie w Drawsku Pomorskim, podczas ćwiczeń na pasie taktycznym żołnierz kierujący bojowym wozem piechoty najechał na dwóch wojskowych. W wyniku wypadku śmierć poniósł 20 latek, a 28-letni kapral zmarł w środę.
- W wypadku uzbrojonego pojazdu mechanicznego typu BWP w wyniku którego śmierć na miejscu poniósł żołnierz w stopniu szeregowego, a żołnierz w stopniu kaprala odniósł obrażenia ciała To są obrażenia ciała powyżej siedmiu dni. W takim kierunku zostało wszczęte śledztwo, czyli w sprawie wypadku z uzbrojonym pojazdem mechanicznym, w wyniku którego doszło do śmierci innej osoby - poinformował ok. godz. 17 pułkownik Bartosz Okoniewski, Zastępca Prokuratora Okręgowego do Spraw Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.
Zaplanowane są dalsze czynności procesowe w tej sprawie.
- Będzie konieczne uzyskanie opinii biegłych z zakresu medycyny sądowej odnośnie obrażeń poniesionych przez pokrzywdzonych, ewentualnie "dosłuchanie" kolejnych osób, uzyskanie dokumentacji szkoleniowej, podjęcie decyzji co do dalszego toku postępowania - dodał prokurator.
Kierujący pojazdem szeregowy był trzeźwy. Był z tej samej jednostki, co pokrzywdzeni.
Postępowanie prowadzi Dział ds. Wojskowych Prokuratury Rejonowej Szczecin-Niebuszewo.
- Dla rodziny jest to wielki szok, dla żołnierzy jest to również ogromna strata, ciężko nawet znaleźć słowa, żeby to wyrazić. Jako Wojsko Polskie..., nasi psycholodzy i żołnierze oferują swoją pomoc jednej i drugiej rodzinie. Wszyscy jesteśmy tym dotknięci - podkreślił kapitan Jacek Piotrowski, oficer prasowy 1. Warszawskiej Brygady Pancernej.
- Wspólnymi siłami przetransportowaliśmy w bardzo krótkim czasie rodzinę ze wschodu Polski do Szczecina, by jak najszybciej była przy swoim synu i bracie - dodał.
- W wypadku uzbrojonego pojazdu mechanicznego typu BWP w wyniku którego śmierć na miejscu poniósł żołnierz w stopniu szeregowego, a żołnierz w stopniu kaprala odniósł obrażenia ciała To są obrażenia ciała powyżej siedmiu dni. W takim kierunku zostało wszczęte śledztwo, czyli w sprawie wypadku z uzbrojonym pojazdem mechanicznym, w wyniku którego doszło do śmierci innej osoby - poinformował.

Radio Szczecin