Miasto miało narzędzia, ale z nich nie skorzystało - radny Prawa i Sprawiedliwości mówi, że urzędnicy mogli zawczasu zapobiec budowie kontrowersyjnej bazy paliw w Podjuchach. Władze Szczecina miały związane ręce - zapewnia tymczasem Piotr Kęsik z klubu OK Polska.
Miasto mogło wykupić około czterech procent ziemi, na której rozpoczęła się realizacja inwestycji - to mogło wystarczyć, żeby pokrzyżować plany postawienia bazy - mówił w "Rozmowie pod krawatem" Krzysztof Romianowski z Prawa i Sprawiedliwości.
- Przy tak dużych inwestycjach istotną rolę mają tak zwani sąsiedzi. Gdyby miasto wykupiło ten nawet mały skrawek tej działeczki, mogłoby skutecznie opóźniać, a nawet i zablokować inwestycję, bo o tym mówi prawo budowlane - mówił Romianowski.
Firma Oktan Energy, składając wniosek o warunki zabudowy nie wskazała, aby budowa miała obejmować też teren, który mogło wykupić miasto - wyjaśniał Piotr Kęsik. To oznacza, że nawet gdyby urzędnicy skorzystali z prawa pierwokupu - nic by to nie dało.
Inwestycję w Podjuchach oprotestowali okoliczni mieszkańcy. Okazało się, że budowa nie ma wymaganych pozwoleń. Na razie władze miasta wstrzymały wydanie warunków zabudowy na półtora roku.
- Przy tak dużych inwestycjach istotną rolę mają tak zwani sąsiedzi. Gdyby miasto wykupiło ten nawet mały skrawek tej działeczki, mogłoby skutecznie opóźniać, a nawet i zablokować inwestycję, bo o tym mówi prawo budowlane - mówił Romianowski.
Firma Oktan Energy, składając wniosek o warunki zabudowy nie wskazała, aby budowa miała obejmować też teren, który mogło wykupić miasto - wyjaśniał Piotr Kęsik. To oznacza, że nawet gdyby urzędnicy skorzystali z prawa pierwokupu - nic by to nie dało.
- We wniosku o WZ-kę firma Octan Energy nie wykazała właśnie tej malutkiej działki, jeśli chodzi o wydanie warunków zabudowy - mówił Kęsik.
- Panie radny, krótko, dało się zablokować? - pytał prowadzący rozmowę Sebastian Wierciak.
- Oczywiście, że nie - odpowiedział Kęsik.
Inwestycję w Podjuchach oprotestowali okoliczni mieszkańcy. Okazało się, że budowa nie ma wymaganych pozwoleń. Na razie władze miasta wstrzymały wydanie warunków zabudowy na półtora roku.
Edycja tekstu: Michał Król
Miasto mogło wykupić około czterech procent ziemi, na której rozpoczęła się realizacja inwestycji - to mogło wystarczyć, żeby pokrzyżować plany postawienia bazy - mówił w "Rozmowie pod krawatem" Krzysztof Romianowski z Prawa i Sprawiedliwości.
Dodaj komentarz 5 komentarzy
a może zamiast się licytować czy i jak można było zablokować tę budowę, to może raczcie odpowiedzieć kto i dlaczego wydał decyzje pozwalające na rozpoczęcie tej budowy?
@ Jan Nowak-ten mądruś znowu w akcji. To człowiek popierany przez twoją bajkową koalicję rządzi miastem już od ponad 20 lat .Raczej nie przeszkadzały ci te rządy i decyzje kiedy po raz kolejny głosowałeś na niego. To przez 20 lat nie wyrobiłeś sobie opinii? .Teraz raptem oprzytomniałeś? Trzeba było wcześniej.
przecież wszyscy wiedzą, że kontrkandydaci byli dużo, dużo gorsi. Wybieranie mniejszego zła zawsze jest obarczone tym, że wybiera się zło. Mniejsze, bo mniejsze, ale jednak zło. Jednak oddanie głosu za kimś, komu zza kołnierza wystawał Braun, Putin czy Kaczyński, to świadczyłoby o szaleństwie
@ Jan Nowak-w drugiej turze kandydatów jest zawsze dwóch, więc nie jest wielu. Skoro wybrałeś tzw mniejsze zło-no to masz co wybrałeś.
i dlatego krytykuję, gdy jest to zasadne.

Radio Szczecin