To przede wszystkim efekt dużych inwestycji i związanego z nimi wzrostu amortyzacji - tak zarząd tłumaczy rekordową stratę Portu Lotniczego Szczecin-Goleniów, która w 2025 roku wyniosła 18,4 mln zł.
Prezes Maciej Dziadosz wyjaśnia, że na gorszy wynik lotniska mocno wpłynęły koszty amortyzacji, które wzrosły z 5 milionów złotych do 8,6 mln zł i wyraźnie pogorszyły roczny wynik finansowy.
- Amortyzacja wzrosła dlatego, że część inwestycji, która jest związana z infrastrukturą lotniczą, została zlikwidowana. Czyli jeszcze nie były zamortyzowane nakłady na środki trwałe, a trzeba było je zlikwidować, bo wybudowaliśmy nowy system. To jest clue tej największej straty - mówi Dziadosz.
Prezes Portu Lotniczego Szczecin-Goleniów wyjaśnia też, że mimo mniejszej liczby pasażerów, lotnisko poprawiło przychody, m.in. dzięki działalności pozalotniskowej.
- Przy mniejszej liczbie pasażerów, bo w tamtym roku odprawiliśmy 476 tysięcy, a w 2018 roku, który był naszym najlepszym rokiem, zrobiliśmy 596 000, a i tak przychody teraz mieliśmy lepsze - mówi Maciej Dziadosz.
Na pytanie, kiedy lotnisko może zacząć przynosić zyski, prezes odpowiada, że stanie się to dopiero wtedy, gdy ruch pasażerski wzrośnie do około 1,1 mln osób rocznie.
- Amortyzacja wzrosła dlatego, że część inwestycji, która jest związana z infrastrukturą lotniczą, została zlikwidowana. Czyli jeszcze nie były zamortyzowane nakłady na środki trwałe, a trzeba było je zlikwidować, bo wybudowaliśmy nowy system. To jest clue tej największej straty - mówi Dziadosz.
Prezes Portu Lotniczego Szczecin-Goleniów wyjaśnia też, że mimo mniejszej liczby pasażerów, lotnisko poprawiło przychody, m.in. dzięki działalności pozalotniskowej.
- Przy mniejszej liczbie pasażerów, bo w tamtym roku odprawiliśmy 476 tysięcy, a w 2018 roku, który był naszym najlepszym rokiem, zrobiliśmy 596 000, a i tak przychody teraz mieliśmy lepsze - mówi Maciej Dziadosz.
Na pytanie, kiedy lotnisko może zacząć przynosić zyski, prezes odpowiada, że stanie się to dopiero wtedy, gdy ruch pasażerski wzrośnie do około 1,1 mln osób rocznie.
Edycja tekstu: Michał Król

Radio Szczecin