Prawie pół miliona złotych trafiło w tym roku na wsparcie ratownictwa wodnego w Zachodniopomorskiem.
Pieniądze mają pomóc w utrzymaniu gotowości ratowników i doposażeniu ich w sprzęt. W ubiegłym roku w regionie utonęło 12 osób.
- W zeszłym roku wszystkie, to są utonięcia mężczyzn, często również po alkoholu i najczęściej, jak podpowiedzieli moi koledzy, osoby, które potrafią pływać. Więc uważajmy, woda to nie są żarty, alkohol to nie jest sprzyjająca okoliczność do pływania – napomina wojewoda zachodniopomorski Adam Rudawski.
Największa część środków, ponad 260 tysięcy złotych, trafia do WOPR. Ma to pozwolić m.in. na utrzymanie całodobowego Centrum Koordynacji Ratownictwa Wodnego.
- M.in. telefonu, który ma w swoich zasobach wszystkie podmioty, które działają na terenie województwa zachodniopomorskiego związane z ratownictwem wodnym. Działa 24 godziny na dobę. Przekazuje informacje bezpośrednio do grupy interwencyjnej WOPR bądź do ratowników podmiotu, który działa na danym terenie - tłumaczył prezes zachodniopomorskiego WOPR, Apoloniusz Kurylczyk.
Pozostałe środki trafiły do lokalnych grup ratowniczych m.in. na sprzęt i utrzymanie gotowości w sezonie letnim.
Edycja tekstu: Jacek Rujna
- W zeszłym roku wszystkie, to są utonięcia mężczyzn, często również po alkoholu i najczęściej, jak podpowiedzieli moi koledzy, osoby, które potrafią pływać. Więc uważajmy, woda to nie są żarty, alkohol to nie jest sprzyjająca okoliczność do pływania – napomina wojewoda zachodniopomorski Adam Rudawski.
Największa część środków, ponad 260 tysięcy złotych, trafia do WOPR. Ma to pozwolić m.in. na utrzymanie całodobowego Centrum Koordynacji Ratownictwa Wodnego.
- M.in. telefonu, który ma w swoich zasobach wszystkie podmioty, które działają na terenie województwa zachodniopomorskiego związane z ratownictwem wodnym. Działa 24 godziny na dobę. Przekazuje informacje bezpośrednio do grupy interwencyjnej WOPR bądź do ratowników podmiotu, który działa na danym terenie - tłumaczył prezes zachodniopomorskiego WOPR, Apoloniusz Kurylczyk.
Pozostałe środki trafiły do lokalnych grup ratowniczych m.in. na sprzęt i utrzymanie gotowości w sezonie letnim.
Edycja tekstu: Jacek Rujna
- W zeszłym roku wszystkie, to są utonięcia mężczyzn, często również po alkoholu i najczęściej, jak podpowiedzieli moi koledzy, osoby, które potrafią pływać. Więc uważajmy, woda to nie są żarty, alkohol to nie jest sprzyjająca okoliczność do pływania – napomina wojewoda zachodniopomorski Adam Rudawski.

Radio Szczecin