Zachodniopomorska Izba Rolnicza świętuje jubileusz 30-lecia działalności. Jej głównym zadaniem jest opiniowanie przepisów prawnych dotyczących rolnictwa oraz interwencje w sprawach kluczowych dla rolników.
Jak mówi były minister rolnictwa i były prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych Jan Krzysztof Ardanowski – to właśnie samorząd rolniczy powinien być głównym reprezentantem środowiska rolniczego.
- Może to powinna być właśnie ta organizacja, która połączy skłócone, często zwaśnione i w dużej mierze bardzo słabe inne organizacje rolnicze. Taką rolę bym dla list rolniczych widział - przyznał.
Zdaniem Andrzeja Karbowego – prezesa Zachodniopomorskiej Izby Rolniczej – najważniejsze obecnie problemy z którymi zmagają się rolnicy w naszym regionie to obrót ziemią i otwarcie polskiego rynku na produkty spoza UE.
- Sprawa Mercosuru, uważam, że nie jest do końca zamknięta. Będziemy wszystko robili, aby chronić polskie rynki, zwłaszcza jeśli chodzi o te rynki, które są dobrze rozwinięte, a zachodniopomorskie; rynek wołowiny, rynek drobiu, to są rynki, które musimy na pewno zadbać - podkreślił.
- W przypadku krajów Mercosuru walczymy z nieuczciwą konkurencją - mówi Stanisław Baliński, rolnik i przewodniczący izby rolniczej powiatu drawskiego.
- Kraje Ameryki Południowej będą miały otwartą drogę w eksporcie żywności. Temu się sprzeciwiamy bardzo mocno. Tam nie dbamy tak o klimat, czy to paliwo, czy energia jest o wiele tańsza - powiedział.
Podczas uroczystości wręczono m.in. odznaki honorowe "Zasłużony dla Rolnictwa" oraz odznaki Gryfa Zachodniopomorskiego.
Edycja tekstu: Jacek Rujna
- Może to powinna być właśnie ta organizacja, która połączy skłócone, często zwaśnione i w dużej mierze bardzo słabe inne organizacje rolnicze. Taką rolę bym dla list rolniczych widział - przyznał.
Zdaniem Andrzeja Karbowego – prezesa Zachodniopomorskiej Izby Rolniczej – najważniejsze obecnie problemy z którymi zmagają się rolnicy w naszym regionie to obrót ziemią i otwarcie polskiego rynku na produkty spoza UE.
- Sprawa Mercosuru, uważam, że nie jest do końca zamknięta. Będziemy wszystko robili, aby chronić polskie rynki, zwłaszcza jeśli chodzi o te rynki, które są dobrze rozwinięte, a zachodniopomorskie; rynek wołowiny, rynek drobiu, to są rynki, które musimy na pewno zadbać - podkreślił.
- W przypadku krajów Mercosuru walczymy z nieuczciwą konkurencją - mówi Stanisław Baliński, rolnik i przewodniczący izby rolniczej powiatu drawskiego.
- Kraje Ameryki Południowej będą miały otwartą drogę w eksporcie żywności. Temu się sprzeciwiamy bardzo mocno. Tam nie dbamy tak o klimat, czy to paliwo, czy energia jest o wiele tańsza - powiedział.
Podczas uroczystości wręczono m.in. odznaki honorowe "Zasłużony dla Rolnictwa" oraz odznaki Gryfa Zachodniopomorskiego.
Edycja tekstu: Jacek Rujna
- Może to powinna być właśnie ta organizacja, która połączy skłócone, często zwaśnione i w dużej mierze bardzo słabe inne organizacje rolnicze. Taką rolę bym dla list rolniczych widział - przyznał.
- Sprawa Mercosuru, uważam, że nie jest do końca zamknięta. Będziemy wszystko robili, aby chronić polskie rynki, zwłaszcza jeśli chodzi o te rynki, które są dobrze rozwinięte, a zachodniopomorskie; rynek wołowiny, rynek drobiu, to są rynki, które musimy na pewno zadbać - podkreślił.

Radio Szczecin