Statki "Daria" i "Konrad", zacumowane w okolicach Mostu Długiego w Szczecinie, po ponad dwóch latach, zostały w środę rano odholowane z Bulwaru Piastowskiego.
- Najistotniejszym elementem jest to, że wcześniej nałożyłem dwukrotnie kary na właściciela tych okrętów i te kary wynosiły ponad 40 tysięcy. Mimo tego, że kary zostały ściągnięte przez Urząd Skarbowy, właściciel nadal nie poczuwał się do obowiązku usunięcia tych łodzi - mówi wojewoda.
Adam Rudawski dodaje, że podjął taką decyzję ze względu na bezpieczeństwo mieszkańców i turystów przebywających w Szczecinie.
- Był tu raz pożar. Również osoby z bezdomnością często witały na tym okręcie. Baliśmy się, że ta sytuacja może się skończyć jakimś nieszczęściem. Stąd taka drastyczna decyzja tzw. wykonania zastępczego - tłumaczy wojewoda zachodniopomorski.
Obie jednostki zostały odholowane na koszt armatora.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
Po ponad dwóch latach zostały odholowane do Kanału Odyńca, gdzie znajduje się przystań dla jednostek wyłączonych z eksploatacji. Armator tych jednostek - mimo wielokrotnych wezwań wojewody zachodniopomorskiego - nie usunął ich z miejsca postoju. Dlatego Adam Rudawski podjął decyzję o tak zwanym wykonaniu zastępczym.

Radio Szczecin