Komarowy problem wrócił do Świnoujścia jak boomerang. Co roku wyspiarze borykają się z owadami, które utrudniają letni wypoczynek nad morzem.
Choć wakacje rozpoczęły się bez komarów, już druga połowa lipca, zaczęła dawać mieszkańcom w kość. Wojciech Basałygo z Urzędu Miasta w Świnoujściu przyznaje, że przeszkodą w odkomarzaniu jest pogoda.
- Przyszły opady, zrobiło się trochę cieplej. To jest taka pogoda, która służy namnażaniu się populacji komarów. Co roku prowadzimy akcję odkomarzania. Jest ona bardzo mocno uzależniona od pogody. Kiedy padają intensywne deszcze i wieje silny wiatr, odkomarzanie jest po prostu nieskuteczne - wyjaśnił Basałygo.
Dodaje, że miasto z komarami walczy na wszelkie możliwe sposoby.
- Akcje odkomarzania przeprowadzone są na dwa sposoby. Pierwsze to są wlewki, a drugie to jest tak zwane odymianie terenów zielonych - dodał Basałygo.
Samorząd Świnoujścia w tym roku na odkomarzanie zabezpieczył blisko 400 tys. zł.
- Przyszły opady, zrobiło się trochę cieplej. To jest taka pogoda, która służy namnażaniu się populacji komarów. Co roku prowadzimy akcję odkomarzania. Jest ona bardzo mocno uzależniona od pogody. Kiedy padają intensywne deszcze i wieje silny wiatr, odkomarzanie jest po prostu nieskuteczne - wyjaśnił Basałygo.
Dodaje, że miasto z komarami walczy na wszelkie możliwe sposoby.
- Akcje odkomarzania przeprowadzone są na dwa sposoby. Pierwsze to są wlewki, a drugie to jest tak zwane odymianie terenów zielonych - dodał Basałygo.
Samorząd Świnoujścia w tym roku na odkomarzanie zabezpieczył blisko 400 tys. zł.
Edycja tekstu: Michał Tesarski

Radio Szczecin