Choć kąpielisko na szczecińskim Dąbiu odżyło, to Wody Polskie wciąż prowadzą regularne kontrole.
Dwa lata temu obiekt był nieustannie zamykany głównie z powodu zanieczyszczenia bakteriami E.coli. W tym roku na kąpielisku nie było potrzeby wywieszania czerwonej flagi, a mieszkańcy chętnie korzystają z ochłody nad wodą.
Jest to robić. Są tam place zabaw. - Kąpałam się. Woda dosyć ciepła. - Bardzo dobrze zorganizowane, czysta woda. Widać to najbardziej wtedy, kiedy jest naprawdę ciepło i przy weekendzie. Masa dorosłych, masa dzieci. - Woda jest czyściutka, nie ma glonów. Widzę, że na obecną chwilę dalej są te bojki, ale woda jest moim zdaniem w porządku - mówią mieszkańcy.
Stan wody jest nieustannie monitorowany przez specjalistyczne boje, które automatycznie wysyłają sygnały o wykrytych zanieczyszczeniach. Dodatkowo pracownicy Wód Polskich regularnie kontrolują zarówno pobliskie ogrody działkowe, jak i hale przemysłowe - mówi Marek Synowiecki, rzecznik Wód Polskich.
- Zwiększyliśmy przepływ wody i tym samym jej naturalną zdolność do samooczyszczania. Dokonaliśmy również przeglądu wydanych pozwoleń wodnoprawnych dla firm, co też ma wpływ na utrzymanie jakości odprowadzanych ścieków, ponieważ firmy doskonale wiedzą, że bardzo uważnie się im przyglądamy - mówi Synowiecki.
Do ostatniego przekroczenia norm bakterii E.coli w Dąbiu doszło w czerwcu ubiegłego roku.
Jest to robić. Są tam place zabaw. - Kąpałam się. Woda dosyć ciepła. - Bardzo dobrze zorganizowane, czysta woda. Widać to najbardziej wtedy, kiedy jest naprawdę ciepło i przy weekendzie. Masa dorosłych, masa dzieci. - Woda jest czyściutka, nie ma glonów. Widzę, że na obecną chwilę dalej są te bojki, ale woda jest moim zdaniem w porządku - mówią mieszkańcy.
Stan wody jest nieustannie monitorowany przez specjalistyczne boje, które automatycznie wysyłają sygnały o wykrytych zanieczyszczeniach. Dodatkowo pracownicy Wód Polskich regularnie kontrolują zarówno pobliskie ogrody działkowe, jak i hale przemysłowe - mówi Marek Synowiecki, rzecznik Wód Polskich.
- Zwiększyliśmy przepływ wody i tym samym jej naturalną zdolność do samooczyszczania. Dokonaliśmy również przeglądu wydanych pozwoleń wodnoprawnych dla firm, co też ma wpływ na utrzymanie jakości odprowadzanych ścieków, ponieważ firmy doskonale wiedzą, że bardzo uważnie się im przyglądamy - mówi Synowiecki.
Do ostatniego przekroczenia norm bakterii E.coli w Dąbiu doszło w czerwcu ubiegłego roku.
Edycja tekstu: Michał Król

Radio Szczecin