32-letni mężczyzna jechał rowerem pasem awaryjnym drogi ekspresowej S6. Policjanci zauważyli, że nie trzyma prostego toru jazdy, więc zatrzymali go do kontroli.
Okazało się, że rowerzysta miał ponad promil alkoholu. Jak powiedział policjantom, jechał aż z Kołobrzegu. Zatrzymał się w Redostowie, niedaleko Nowogardu. To około 80 km drogi.
Za jazdę po alkoholu i wjazd rowerem na drogę ekspresową dostał dwa mandaty. Łącznie musi zapłacić 2750 złotych.
Za jazdę po alkoholu i wjazd rowerem na drogę ekspresową dostał dwa mandaty. Łącznie musi zapłacić 2750 złotych.
Edycja tekstu: Michał Tesarski

Radio Szczecin