Piłkarska reprezentacja Polski zagra w piątek na wyjeździe z Ukrainą. Tylko zwycięstwo przedłuży nadzieję na awans do przyszłorocznych finałów mistrzostwa świata w Brazylii.
Kadra trenera Waldemara Fornalika może jeszcze zobaczyć Rio de Janeiro, ale musi wygrać z Ukrainą. Każdy inny rezultat dzisiejszego pojedynku sprawi, że nasze orły nie będą podziwiać uroków plaży Copacabana, a pomnik Chrystusa odwiedzą tylko w Świebodzinie. Modlitwa też się dzisiaj przyda, bo nie dość, że musimy pokonać Ukraińców to jeszcze potrzebny jest nam remis w konfrontacji Anglii z Czarnogórą. Podział punktów w Londynie sprawi bowiem, że zachowamy szansę nawet na 1 miejsce w grupie H i bezpośredni awans na Mundial.
Niestety, jeżeli Wayne Rooney i spółka pokonają dziś Czarnogórców, to synowie Albionu zagwarantują sobie kwalifikację do mistrzostw świata, a nam pozostanie walka o zwycięstwo we wtorek na Wembley i gra w barażach o awans do turnieju finałowego mistrzostw świata.
Początek meczu Ukrainy z Polską w piątek o godzinie 20.
Niestety, jeżeli Wayne Rooney i spółka pokonają dziś Czarnogórców, to synowie Albionu zagwarantują sobie kwalifikację do mistrzostw świata, a nam pozostanie walka o zwycięstwo we wtorek na Wembley i gra w barażach o awans do turnieju finałowego mistrzostw świata.
Początek meczu Ukrainy z Polską w piątek o godzinie 20.

Radio Szczecin