Rzecznik prasowy Pogoni i jednocześnie spiker na stadionie Piotr Baranowski i bramkarz szczecińskiej drużyny Radosław Majdan zostali dziś ukarani przez Komisję Ligi Ekstraklasy S.A. za niewłaściwe zachowanie po ligowym spotkaniu Pogoni z Wisłą Kraków oraz podczas pojedynku z Wisłą Płock.
Piotr Baranowski otrzymał miesięczną dyskwalifikację i zapłaci 500 złotych kary natomiast Majdan został zobowiązany do przeproszenia sędziego asystenta zawodów Pogoń - Wisła Płock oraz zapłaci 2 tysiące złotych. Po zakończeniu meczu Pogoni z Wisłą Kraków na środku boiska doszło do przepychanek pomiędzy piłkarzami obu drużyn. Piotr Baranowski rzecznik prasowy szczecińskiego klubu i spiker zawodów w sposób nieodpowiedzialny nawoływał publiczność do skandalicznego zachowania. Zamiast studzić emocje spiker je podgrzewał, zachęcając kibiców do wygwizdania piłkarzy Wisły, a następnie głośnym okrzykiem "Wisła do domu" żegnał schodzącą do szatni drużynę vicemistrza Polski. Za chwilę zapomnienia Piotr Baranowski zapłaci 500 złotych i przez miesiąc nie będzie spikerem na stadionie Pogoni. Radosław Majdan miał natomiast olbrzymie pretensje do sędziego asystenta Krzysztofa Myrmusa, który podczas meczu Pogoni z Wisłą Płock nie zauważył, że piłka opuściła boisko i nakazał kontynuowanie gry. Po tej akcji padła zwycięska bramka dla płockiej drużyny.
Po stracie gola Majdan, tak jak i pozostali zawodnicy Pogoni pobiegł do sędziego liniowego, który usłyszał od bramkarza wiele mocnych, męskich słów. Na dodatek popchnięty przez brazylijczyka Felipe sędzia asystent wpadł na Majdana i upadł na murawę. Brazylijski piłkarz już wcześniej został ukarany zakazem gry w czterech meczach. Majdan za swoje zachowanie będzie musiał przeprosić sędziego Krzysztofa Myrmusa i zapłacić 2 tysiące złotych.

Radio Szczecin