Legia Warszawa w środę o 20.45 w Dublinie rozpocznie pierwszy mecz IV - ostatniej - rundy eliminacyjnej do Ligi Mistrzów.
Legia nie jest w najwyższej formie, co potwierdziła np. sobotnia porażka z Górnikiem Łęczna w polskiej ekstraklasie. Ale w warszawskim klubie wszystko, nawet ligowe rozgrywki, podporządkowane są zmaganiom o LM. W poprzedniej rundzie Legia wyeliminowała mistrza Słowacji z Trencina, więc najlepsza ekipa Irlandii FC Dundalk też jest do przejścia.
Przypominamy, że w piłkarskiej Lidze Mistrzów polski klub nie grał od 20 lat.
- Ja też zawsze czekałem na Ligę Mistrzów i obojętnie kto o nią walczył, trzymałem za polski zespół kciuki. Myślę, że nie tylko my chcemy, ale i polscy kibice chcą tego awansu - uważa Michał Pazdan, reprezentacyjny obrońca Legii.
Rewanż z Irlandczykami za tydzień w Warszawie. We wtorek odbyło się część spotkań IV rundy eliminacyjnej: Steaua Bukareszt - Manchester City 0:5, Ajax Amsterdam - FK Rostov 1:1, FC Kopenhaga - Apoel Nikozja 1:0, Dinamo Zagrzeb - FC Salzburg 1:1, Young Boys Berno - Borussia Moenchengladbach 1:3.
Przypominamy, że w piłkarskiej Lidze Mistrzów polski klub nie grał od 20 lat.
- Ja też zawsze czekałem na Ligę Mistrzów i obojętnie kto o nią walczył, trzymałem za polski zespół kciuki. Myślę, że nie tylko my chcemy, ale i polscy kibice chcą tego awansu - uważa Michał Pazdan, reprezentacyjny obrońca Legii.
Rewanż z Irlandczykami za tydzień w Warszawie. We wtorek odbyło się część spotkań IV rundy eliminacyjnej: Steaua Bukareszt - Manchester City 0:5, Ajax Amsterdam - FK Rostov 1:1, FC Kopenhaga - Apoel Nikozja 1:0, Dinamo Zagrzeb - FC Salzburg 1:1, Young Boys Berno - Borussia Moenchengladbach 1:3.

Radio Szczecin