"Polski Książę" będzie bić się w sobotę o mistrzostwo świata w Montrealu. Andrzej Fonfara zmierzy się z Adonisem Stevensonem, czyli czempionem federacji WBC.
To drugie stracie obu pięściarzy. 3 lata temu - także w Montrealu - Fonfara przegrał na punkty. Sędziowie jednogłośnie wskazali zwycięstwo Haitańczyka z kanadyjskim paszportem.
"Czy wreszcie Książę zostanie Królem?" - pytają więc serwisy sportowe. Obaj zawodnicy są pewni zwycięstwa. Fonfara na konferencji prasowej zapewniał, że "nadszedł jego czas". Stevenson przekonywał, że "trenuje, aby nokautować". Z kolei bukmacherzy jako faworyta wskazują Stevensona. Polak po niespodziewanej porażce w ubiegłym roku dał dowód, że jest jednym z najlepszych pięściarzy kategorii średniej. W marcu tego roku Fofara wrócił na ringi i pokonał przez techniczny nokaut byłego dwukrotnego mistrza świata Chada Dawsona.
"Czy wreszcie Książę zostanie Królem?" - pytają więc serwisy sportowe. Obaj zawodnicy są pewni zwycięstwa. Fonfara na konferencji prasowej zapewniał, że "nadszedł jego czas". Stevenson przekonywał, że "trenuje, aby nokautować". Z kolei bukmacherzy jako faworyta wskazują Stevensona. Polak po niespodziewanej porażce w ubiegłym roku dał dowód, że jest jednym z najlepszych pięściarzy kategorii średniej. W marcu tego roku Fofara wrócił na ringi i pokonał przez techniczny nokaut byłego dwukrotnego mistrza świata Chada Dawsona.

Radio Szczecin