Marcin Matkowski i Mariusz Fyrstenberg zagrają dziś o godzinie 13 z jedną z najlepszych par na świecie, amerykańskimi braćmi Bobem i Mike'm Bryanami. Stawką będzie zwycięstwo w tenisowym turnieju w Barcelonie.
Pokonanie amerykańskich braci graniczy z wielkim wyczynem, ale Polacy w tym turnieju pokazują, że są w dobrej formie i jeśli zagrają tak jak z poprzednimi rywalami, to mogą nam sprawić miłą niespodziankę.
Bryan Brothers już dwukrotnie stawali po drugiej stronie siatki i raczej bez większych problemów radzili sobie z naszymi zawodnikami. Ale jak głosi przysłowie "Do trzech razy sztuka". Tym bardziej, że Barcelona od lat sprzyja polskiemu deblowi. To właśnie w Katalonii dwa lata temu Matkowski i Fyrstenberg znaleźli się w finale, więc iberyjski klimat i korty sprzyjają im w całej okazałości.
Dla obu par jest to jeden z ostatnich sprawdzianów przed French Open. Polacy już dziś wsiadają w samolot i lecą na turniej podobnej rangi do Rzymu. Później jeszcze Hamburg i korty Rolanda Garossa.
Bryan Brothers już dwukrotnie stawali po drugiej stronie siatki i raczej bez większych problemów radzili sobie z naszymi zawodnikami. Ale jak głosi przysłowie "Do trzech razy sztuka". Tym bardziej, że Barcelona od lat sprzyja polskiemu deblowi. To właśnie w Katalonii dwa lata temu Matkowski i Fyrstenberg znaleźli się w finale, więc iberyjski klimat i korty sprzyjają im w całej okazałości.
Dla obu par jest to jeden z ostatnich sprawdzianów przed French Open. Polacy już dziś wsiadają w samolot i lecą na turniej podobnej rangi do Rzymu. Później jeszcze Hamburg i korty Rolanda Garossa.

Radio Szczecin