Szczecińsko-warszawski debel Marcin Matkowski i Mariusz Fyrstenberg, rozegrają dziś pierwszy mecz na turnieju w Rzymie.
Nasz debel o awans do drugiej rundy zmierzy się z niżej notowanymi rywalami Peruwiańczykiem Luisem Horną i Argentyńczykiem Juanem Monaco.
Szczecińsko - warszawski debel po niedzielnym finale w Barcelonie awansował na 9 miejsce w rankingu najlepszych par deblowych świata i w roli faworyta wystąpi w konfrontacji z parą: Horna - Monaco.
O taryfie ulgowej mowy jednak nie będzie, bo przecież południowo-amerykański duet ma już na swoim koncie tegoroczne zwycięstwo w prestiżowym turnieju w Auckland. Obaj w innych zestawieniach wygrali jeszcze po dwa turnieje i w porównaniu z finałem w Barcelonie Matkowskiego i Fyrstenberga prezentują się korzystniej.
W Rzymie Polacy chcą osiągnąć jak najlepszy rezultat, aby znaleźć się wśród najwyżej rozstawionych zawodników podczas paryskiego French Open. Łatwo nie będzie, bo w przypadku awansu w drugiej rundzie na Polaków czekają już rozstawieni z numerem ósmym Paul Hanley i Leander Paes.
Szczecińsko - warszawski debel po niedzielnym finale w Barcelonie awansował na 9 miejsce w rankingu najlepszych par deblowych świata i w roli faworyta wystąpi w konfrontacji z parą: Horna - Monaco.
O taryfie ulgowej mowy jednak nie będzie, bo przecież południowo-amerykański duet ma już na swoim koncie tegoroczne zwycięstwo w prestiżowym turnieju w Auckland. Obaj w innych zestawieniach wygrali jeszcze po dwa turnieje i w porównaniu z finałem w Barcelonie Matkowskiego i Fyrstenberga prezentują się korzystniej.
W Rzymie Polacy chcą osiągnąć jak najlepszy rezultat, aby znaleźć się wśród najwyżej rozstawionych zawodników podczas paryskiego French Open. Łatwo nie będzie, bo w przypadku awansu w drugiej rundzie na Polaków czekają już rozstawieni z numerem ósmym Paul Hanley i Leander Paes.

Radio Szczecin