Przygotowująca się do Igrzysk Olimpijskich w Pekinie, Monika Pyrek wystąpi dziś w lekkoatletycznym mityngu w Goeteborgu.
Zawody, które dla wielu zawodników są generalnym sprawdzianem przed najważniejszą imprezą w sezonie zgromadziły na starcie wielu faworytów do olimpijskiego medalu.
W skoku o tyczce pań wystąpią prawie wszystkie zawodniczki, które za miesiąc będą się liczyć na rozbiegu w Pekinie. Gwiazdą mityngu będzie oczywiście Jelena Isinbayewa, która po raz 23. w karierze chce poprawić rekord świata. Wydaje się, że poprzeczka zawieszona na wysokości 5 metrów i 4 centymetrów będzie jedynym problemem Rosjanki w tych zawodach.
Występ w Szwecji będzie też okazją do podpatrzenia w jakiej formie są rywalki Moniki Pyrek. Mimo, że na rozbiegu zabraknie m.in. wicemistrzyni świata - Czeszki Kateriny Badurovej czy też doświadczonej Rosjanki Swietłany Fieofanowej, to jednak występ wchodzącej przebojem do światowej czołówki Niemki Silke Spiegelburg oraz rewelacyjnej w tym sezonie Brazylijki Fabiany Murer, może dać odpowiedź czego oczekiwać po występie w Pekinie. Monika Pyrek jest w dobrej formie. 4,75 m to chyba w tej chwili minimum, którego możemy spodziewać się w Goeteborgu. Wszystko ponad tą wysokość będzie znakomitą prognozą przed występem w Pekinie.
W skoku o tyczce pań wystąpią prawie wszystkie zawodniczki, które za miesiąc będą się liczyć na rozbiegu w Pekinie. Gwiazdą mityngu będzie oczywiście Jelena Isinbayewa, która po raz 23. w karierze chce poprawić rekord świata. Wydaje się, że poprzeczka zawieszona na wysokości 5 metrów i 4 centymetrów będzie jedynym problemem Rosjanki w tych zawodach.
Występ w Szwecji będzie też okazją do podpatrzenia w jakiej formie są rywalki Moniki Pyrek. Mimo, że na rozbiegu zabraknie m.in. wicemistrzyni świata - Czeszki Kateriny Badurovej czy też doświadczonej Rosjanki Swietłany Fieofanowej, to jednak występ wchodzącej przebojem do światowej czołówki Niemki Silke Spiegelburg oraz rewelacyjnej w tym sezonie Brazylijki Fabiany Murer, może dać odpowiedź czego oczekiwać po występie w Pekinie. Monika Pyrek jest w dobrej formie. 4,75 m to chyba w tej chwili minimum, którego możemy spodziewać się w Goeteborgu. Wszystko ponad tą wysokość będzie znakomitą prognozą przed występem w Pekinie.

Radio Szczecin