Wynikiem 1:1 zakończył się mecz rozegrany przez Dumę Pomorza z włoskim Udinese. Gola dla Pogoni strzelił Jan Biegański.
"Robert Dymkowski, najlepszy napastnik Polski" - tak przed laty na stadionie śpiewali kibice Pogoni. Popularny "Dymek" to jeden z najskuteczniejszych piłkarzy w historii szczecińskiego klubu, który niestety ciężko zachorował i potrzebuje naszego wsparcia oraz pomocy.
I to dla Roberta Dymkowskiego, cierpiącego na stwardnienie zanikowe boczne, w charytatywnym meczu zagrali piłkarze Pogoni Szczecin oraz Udinese.
Kamil Grosicki, kapitan szczecińskiej drużyny nie ukrywa, że w pojedynku z włoskim zespołem prowadzonym przez byłego trenera szczecinian Niemca Kostę Runjaića nie wynik, a obecny na stadionie Robert Dymkowski był najważniejszy.
- Najważniejszy był Robert Dymkowski. Dziękuję kibicom, którzy przyszli, którzy wspierają Roberta, bo to dla niego był na pewno wielki dzień. My na boisku też chcieliśmy pokazać, że jesteśmy z nim, że wspieramy Roberta. Jest legendą Pogoni i cała Pogoń jest z nim - powiedział Grosicki.
Jedynego gola dla Portowców strzałem głową zdobył Jan Biegański. - Dostałem wiadomość tutaj od kibica Pogoni, że gol a'la "Dymek". Cieszymy się, że możemy jakoś wspierać legendę Pogoni. Fajnie, że tak licznie tutaj się wszyscy zebrali i oczywiście chcieliśmy wygrać dla "Dymka". Nie udało się, aczkolwiek myślę, że szczytny cel był w tym i to jest najważniejsze - podkreślił Biegański.
Spotkanie Pogoni z Udinese obejrzało na stadionie przy Twardowskiego 7931 widzów. Większa część dochodu netto z organizacji tego pojedynku zostanie przekazana Robertowi Dymkowskiemu na dalsze leczenie i realizację jego aktualnych potrzeb. Klub przekazał na jego rehabilitację zysk z biletów oraz specjalne darowizny ze sprzedaży szalików i koszulek meczowych.
Pogoń Szczecin:
31. Nikolaos Botis (98. Kevin Dąbrowski 62’) - 20. Isaiah Eichie (75. Andrzej Ossowski 81’), 4. Alessandro Riccio, 41. Attila Szalai, 23. Benjamin Mendy (29. Lukas Willen 62’) - 16. Patryk Dziczek (58. Abdoulaye Sidibe 62’), 6. Jan Biegański, 30. Jacek Czapliński (10. Filip Cuić 62’), 7. Musa Juwara (53. Sebastian Rojek 81’), 11. Kamil Grosicki (42. Patryk Paryzek 70’) - 17. Jean-Pierre Nsame (18. Paul Mukairu 70’)
Udinese Calcio:
41. Bartosz Mrozek - 6. Oier Zarraga, 7. Idrissa Gueye (66. Nikolai Popov 45’), 15. Vakoun Bayo, 27. Christian Kabasele, 32. Jurgen Ekkelenkamp, 46. Unai Gomez, 59. Alessandro Zanoli (28. Oumar Solet 56’), 62. Lorenzo Mossolin, 77. Enzo Ebosse, 91. Lazar Jovanović (64. Pietro Carrillo 83’)
I to dla Roberta Dymkowskiego, cierpiącego na stwardnienie zanikowe boczne, w charytatywnym meczu zagrali piłkarze Pogoni Szczecin oraz Udinese.
Kamil Grosicki, kapitan szczecińskiej drużyny nie ukrywa, że w pojedynku z włoskim zespołem prowadzonym przez byłego trenera szczecinian Niemca Kostę Runjaića nie wynik, a obecny na stadionie Robert Dymkowski był najważniejszy.
- Najważniejszy był Robert Dymkowski. Dziękuję kibicom, którzy przyszli, którzy wspierają Roberta, bo to dla niego był na pewno wielki dzień. My na boisku też chcieliśmy pokazać, że jesteśmy z nim, że wspieramy Roberta. Jest legendą Pogoni i cała Pogoń jest z nim - powiedział Grosicki.
Jedynego gola dla Portowców strzałem głową zdobył Jan Biegański. - Dostałem wiadomość tutaj od kibica Pogoni, że gol a'la "Dymek". Cieszymy się, że możemy jakoś wspierać legendę Pogoni. Fajnie, że tak licznie tutaj się wszyscy zebrali i oczywiście chcieliśmy wygrać dla "Dymka". Nie udało się, aczkolwiek myślę, że szczytny cel był w tym i to jest najważniejsze - podkreślił Biegański.
Spotkanie Pogoni z Udinese obejrzało na stadionie przy Twardowskiego 7931 widzów. Większa część dochodu netto z organizacji tego pojedynku zostanie przekazana Robertowi Dymkowskiemu na dalsze leczenie i realizację jego aktualnych potrzeb. Klub przekazał na jego rehabilitację zysk z biletów oraz specjalne darowizny ze sprzedaży szalików i koszulek meczowych.
Pogoń Szczecin:
31. Nikolaos Botis (98. Kevin Dąbrowski 62’) - 20. Isaiah Eichie (75. Andrzej Ossowski 81’), 4. Alessandro Riccio, 41. Attila Szalai, 23. Benjamin Mendy (29. Lukas Willen 62’) - 16. Patryk Dziczek (58. Abdoulaye Sidibe 62’), 6. Jan Biegański, 30. Jacek Czapliński (10. Filip Cuić 62’), 7. Musa Juwara (53. Sebastian Rojek 81’), 11. Kamil Grosicki (42. Patryk Paryzek 70’) - 17. Jean-Pierre Nsame (18. Paul Mukairu 70’)
Udinese Calcio:
41. Bartosz Mrozek - 6. Oier Zarraga, 7. Idrissa Gueye (66. Nikolai Popov 45’), 15. Vakoun Bayo, 27. Christian Kabasele, 32. Jurgen Ekkelenkamp, 46. Unai Gomez, 59. Alessandro Zanoli (28. Oumar Solet 56’), 62. Lorenzo Mossolin, 77. Enzo Ebosse, 91. Lazar Jovanović (64. Pietro Carrillo 83’)
Kamil Grosicki, kapitan szczecińskiej drużyny nie ukrywa, że w pojedynku z włoskim zespołem prowadzonym przez byłego trenera szczecinian Niemca Kostę Runjaića nie wynik, a obecny na stadionie Robert Dymkowski był najważniejszy.

Radio Szczecin