Ponad dwa tygodnie chorowali na grypę - dziś wybiegną na parkiet walczyć o ligowe punkty. Koszykarze Spójni Stargard jeszcze na osłabionych nogach zagrają dziś ze Startem Lublin. Przygotowania do tego meczu obserwował Piotr Dykiert.
O tym czy w Spójni wszyscy doszli już do pełni zdrowia i będą w stanie walczyć o kolejne zwycięstwo w rozgrywkach I ligi zdecyduje dzisiejszy mecz, który o 17.00 rozpocznie się w hali przy ulicy I Brygady. O problemach Spójni z minionych dni - oczywiście wspomina się, ale bardziej z przymrużeniem oka i z humorem, choć wszyscy zdają sobie sprawę, że osłabione organizmy mogą nie wytrzymać tempa meczu.
Niektórzy zawodnicy mocno przeszli chorobę, jeszcze inni tylko pociągali nosami. Ale jak zapewnia Wiktor Grudziński - na chorowanie nie ma już czasu. Dzisiejszy mecz będzie odrobieniem zaległości. Podopieczni Mieczysława Majora mieli grać w środę, ale jak wiemy - choroba zrobiła swoje.
Kilku graczy wciąż jeszcze odczuwa skutki choroby, ale - jak mówią koszykarze Spójni co nas nie zabije to nas wzmocni.
Niektórzy zawodnicy mocno przeszli chorobę, jeszcze inni tylko pociągali nosami. Ale jak zapewnia Wiktor Grudziński - na chorowanie nie ma już czasu. Dzisiejszy mecz będzie odrobieniem zaległości. Podopieczni Mieczysława Majora mieli grać w środę, ale jak wiemy - choroba zrobiła swoje.
Kilku graczy wciąż jeszcze odczuwa skutki choroby, ale - jak mówią koszykarze Spójni co nas nie zabije to nas wzmocni.

Radio Szczecin