Siatkarki Chemika Police wygrały z Budowlanymi Toruń 3:2 (22:25; 27:29; 25:19, 25:13; 15:9) w meczu 9. kolejki I ligi.
Rozpoczęło się fatalnie. Dwa przegrane sety do 22 i 27 nie wróżyły końcowego sukcesu. Policzanki psuły zagrywkę, popełniały błędy w ataku, a punkty zdobywały przyjezdne. - Pierwsze dwa sety to antysiatkówka - tłumaczy mimo wszystko szczęśliwy po meczu trener Chemika - Mariusz Bujek. - Pozostałe to siatkówka przez duże S.
Duże S było jednak blisko Torunia. Ostatecznie przyjezdne przegrały 2:3, ale urwały punkty Chemikowi. - Przed meczem taki wynik wziąłbym w ciemno - podkreśla trener Budowlanych Mariusz Soja.
- Mimo wszystko trzeba wyciągnąć wnioski, bo meczu bez walki się nie wygra - oceniła spotkanie atakująca Chemika Ewa Kwiatkowska.
Policzanki plasują się na 3. miejscu w tabeli.
Duże S było jednak blisko Torunia. Ostatecznie przyjezdne przegrały 2:3, ale urwały punkty Chemikowi. - Przed meczem taki wynik wziąłbym w ciemno - podkreśla trener Budowlanych Mariusz Soja.
- Mimo wszystko trzeba wyciągnąć wnioski, bo meczu bez walki się nie wygra - oceniła spotkanie atakująca Chemika Ewa Kwiatkowska.
Policzanki plasują się na 3. miejscu w tabeli.

Radio Szczecin