Pierwszy mecz o awans do ekstraklasy koszykarzy - przegrany przez Spójnię Stargard. Podopieczni Grzegorza Chodkiewicza ulegli drużynie MKS Dąbrowa Górnicza 77:87.
Już od początku tego spotkania widać było większą determinację i wolę walki na parkiecie po stronie gospodarzy. Dąbrowa rozpoczęła od zdecydowanych ataków pewnie dziurawiąc kosz stargardzkiej Spójni. Pierwsza kwarta głównie za sprawą dobrze dysponowanych rzutowo Łukasza Szczypki i Piotra Zielińskiego kończy się wynikiem 28:20. Spójnia nie potrafiła znaleźć sposobu na trzeci zespół po rundzie zasadniczej również w drugiej kwarcie. Znów problemy w ataku, brak dokładności, straty i podopieczni Grzegorza Chodkiewicza przegrywali do przerwy 34:48.
Po przerwie obraz gry uległ jednak zmianie. Spójnia pod koniec trzeciej kwarty traciła dystans przegrywając po różnicą 20 punktów, ale trafienia Koszuty i Dłoniaka w końcówce tej odsłony sprawiły, że na 10 minut przed końcem było 53 do 68. W IV kwarcie stargardzianie w końcu się rozkręcili. Jak natchniony trafiał Jakub Dłoniak, ale po drugiej stronie nie pudłował też Radosław Basiński. Spójnia zmniejszyła dystans do 6 punktów, ale ostatecznie po nerwowej końcówce pierwszy mecz fazy play-off dla gospodarzy. Drugi mecz w środę - w Stargardzie.
MKS Dąbrowa Górnicza - Spójnia Stargard 87:77 - [28:20], [20:14], [20:19], [19:24].
Po przerwie obraz gry uległ jednak zmianie. Spójnia pod koniec trzeciej kwarty traciła dystans przegrywając po różnicą 20 punktów, ale trafienia Koszuty i Dłoniaka w końcówce tej odsłony sprawiły, że na 10 minut przed końcem było 53 do 68. W IV kwarcie stargardzianie w końcu się rozkręcili. Jak natchniony trafiał Jakub Dłoniak, ale po drugiej stronie nie pudłował też Radosław Basiński. Spójnia zmniejszyła dystans do 6 punktów, ale ostatecznie po nerwowej końcówce pierwszy mecz fazy play-off dla gospodarzy. Drugi mecz w środę - w Stargardzie.
MKS Dąbrowa Górnicza - Spójnia Stargard 87:77 - [28:20], [20:14], [20:19], [19:24].

Radio Szczecin