Wioślarze mają wody codziennie pod dostatkiem i w lany poniedziałek też od niej nie uciekną.
Złoty medalista igrzysk olimpijskich i czterokrotny z rzędu mistrz świata Marek Kolbowicz z AZS-u Szczecin pamięta o śmigusie-dyngusie. Jak mówi Marek Kolbowicz w jego domu o tradycyjnym laniu wody nie dają mu zapomnieć dwie córki Basia i Karolina.
Na dłużej z domu Marek Kolbowicz ucieknie dopiero 15 kwietnia kiedy wraz z kolegami z osady czwórki podwójnej rozpocznie zgrupowanie w Wałczu.
Na dłużej z domu Marek Kolbowicz ucieknie dopiero 15 kwietnia kiedy wraz z kolegami z osady czwórki podwójnej rozpocznie zgrupowanie w Wałczu.

Radio Szczecin