Nie było to dobre widowisko, choć przewaga zdecydowanie należała do Pogoni - ocenili mecz w Pruszkowie piłkarze ze Szczecina. Pogoń zremisowała ze Zniczem 0:0.
Mecz ułożył się według scenariusza - wy atakujecie, my bronimy i czekamy na kontry. Pogoń robiła co mogła. Strzały z bliska (Klatt, Bojarski, Mysiak) i daleka (Petasz, Rogalski, Pietruszka) z trudem docierały do celu. Gospodarze czekali na kontry i byli bliscy zdobycia bramki, ale nie potrafili wykorzystać klarownych sytuacji.
Desperackie ataki Pogoni zakończyły się jednym punktem, stratą Maksymiliana Rogalskiego (nie zagra w następnym meczu ze względu na kartki) i Marcina Bojarskiego (czerwona kartka).
Desperackie ataki Pogoni zakończyły się jednym punktem, stratą Maksymiliana Rogalskiego (nie zagra w następnym meczu ze względu na kartki) i Marcina Bojarskiego (czerwona kartka).

Radio Szczecin