Radio SzczecinRadio Szczecin » Sport
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz

Radosław Kowalczyk, szczeciński żeglarz, który wczoraj uległ poważnemu wypadkowi podczas samotnego rejsu przez Atlantyk, wrócił na trasę. Fot. Marek Wilczek
Radosław Kowalczyk, szczeciński żeglarz, który wczoraj uległ poważnemu wypadkowi podczas samotnego rejsu przez Atlantyk, wrócił na trasę. Fot. Marek Wilczek
Radosław Kowalczyk, szczeciński żeglarz, który wczoraj uległ poważnemu wypadkowi podczas samotnego rejsu przez Atlantyk, wrócił na trasę.
To kolejny etap, który szczecinianin musi pokonać, aby wywalczyć start w prestiżowych regatach Mini Transat z Francji do Brazylii, które odbędą się w 2013 roku.

Nocą, z piątku na sobotę, podczas silnego sztormu Radek uległ wypadkowi. Ogromna fala zalewająca niski pokład Mini 6.50 porwała wszystko rzucając Radkiem o nadbudówkę. Jacht, którym żeglarz płynie ma uszkodzony ster, nie działa też System Identyfikacji statków.

Mimo zaleceń lekarskich i silnych obrażeń twarzy, żeglarz postanowił walczyć dalej. Dziś rano Wystartował po raz drugi z Douarnez Francja przez Anglię na północ do Irlandii, potem w kierunku La Rochelle powrót do Douarnenez wszystko bez zawijania do portu. Łącznie ponad 1000 mil morskich czyli około 2000km. Jest to najtrudniejsza część programu i zarazem niezbędna by uzyskać kwalifikacje do MiniTransat.
Relacja Grażyny Górkiewicz.

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty