Tomasz Adamek wygrał pięściarski pojedynek z Travisem Walkerem. Amerykanin nazywany "Pociągiem Towarowym" ze względu na swoje gabaryty (194 cm wzrostu i 208 cm zasięgu ramion) musiał uznać wyższość pięściarza z gór.
Walka trwała tylko pięć z dwunastu zakontraktowany rund. Kibice, którzy przyszli do hali Prudential Center, nie mogli jednak narzekać na brak emocji.
Niezwykle dramatyczne było drugie starcie. Adamek padł na deski po ciosie Walkera. Polak przetrwał jednak rundę i pod koniec tej odsłony powalił przeciwnika, który również zdołał wstać. Na trybunach zrobiło się tak głośno, że obaj bokserzy i sędzia ringowy nie słyszeli końcowego gongu i walczyli kilkanaście sekund dłużej niż zakłada regulamin.
W piątej rundzie Polak zaatakował Amerykanina kanonadą ciosów w korpus i głowę. Sędzia, widząc słaniającego się Walkera, przerwał walkę. Adamek wygrał przez techniczny nokaut.
Kolejny pojedynek nasz bokser stoczy 22 grudnia. Jeżeli wygra, to w przyszłym roku
będzie miał szanse ponownie stanąć do pojedynku o mistrzostwo świata
królewskiej dywizji.
Niezwykle dramatyczne było drugie starcie. Adamek padł na deski po ciosie Walkera. Polak przetrwał jednak rundę i pod koniec tej odsłony powalił przeciwnika, który również zdołał wstać. Na trybunach zrobiło się tak głośno, że obaj bokserzy i sędzia ringowy nie słyszeli końcowego gongu i walczyli kilkanaście sekund dłużej niż zakłada regulamin.
W piątej rundzie Polak zaatakował Amerykanina kanonadą ciosów w korpus i głowę. Sędzia, widząc słaniającego się Walkera, przerwał walkę. Adamek wygrał przez techniczny nokaut.
Kolejny pojedynek nasz bokser stoczy 22 grudnia. Jeżeli wygra, to w przyszłym roku
będzie miał szanse ponownie stanąć do pojedynku o mistrzostwo świata
królewskiej dywizji.

Radio Szczecin