Jerzy Janowicz musi zapłacić 2,5 tys. dolarów za kłótnię z chorwacką sędzią prowadzącą jego mecz w czasie turnieju.
22-latek z Łodzi w środę nie zapanował nad nerwami w tie-breaku pierwszego seta pojedynku z Hindusem. Gdy chorwacka sędzia podjęła błędną - jego zdaniem - decyzję, rzucił rakietą i klęknął na korcie. Wpatrując się w ślad po piłce zawołał: - Ile jeszcze razy?! Powiedz, ile jeszcze razy nie zauważysz piłki?!
Potem podszedł do niej i przez dłuższą chwilę głośno wyrażał swoje niezadowolenie. Dalszy ciąg kłótni nastąpił, gdy przegrał seta, jednak później opanował emocje i awansował do trzeciej rundy, zwyciężając w pięciosetowym maratonie.
Polak prawdopodobnie złoży odwołanie.
Dziś Janowicz przegrał w walce o 1/8 finału z rozstawionym z numerem 10 Hiszpanem Nicolasem Almagro 6:7 (3-7), 6:7 (4-7), 1:6.
Potem podszedł do niej i przez dłuższą chwilę głośno wyrażał swoje niezadowolenie. Dalszy ciąg kłótni nastąpił, gdy przegrał seta, jednak później opanował emocje i awansował do trzeciej rundy, zwyciężając w pięciosetowym maratonie.
Polak prawdopodobnie złoży odwołanie.
Dziś Janowicz przegrał w walce o 1/8 finału z rozstawionym z numerem 10 Hiszpanem Nicolasem Almagro 6:7 (3-7), 6:7 (4-7), 1:6.

Radio Szczecin