Najpóźniej we wrześniu rząd zdecyduje o tym, jak będziemy płacić za jazdę po polskich autostradach - zapowiedziała minister infrastruktury, Elżbieta Bieńkowska.
O tym, że trzeba coś zmienić przekonali się wszyscy kierowcy, którzy w lipcu utknęli w korkach przed bramkami poboru opłat. Tak było m.in. na A1 z Warszawy do Gdańska i popularnej wśród mieszkańców naszego regionu autostradzie A2.
- Cały czas trwa burza mózgów. Pod uwagę są brane dwa wyjścia: elektroniczny pobór opłat lub winiety. Nad wyborem pracuje specjalnie powołany w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad zespół, który bada systemy pod kątem finansowym, przepustowości oraz przyjaznego podejścia do kierujących - mówiła Elżbieta Bieńkowska w TVP Info. - Trzeba pamiętać, że będziemy budować system nie na rok, dwa czy pięć, ale mam nadzieję, że na więcej lat.
- Te refleksje pojawiły się za późno. Wcześniej wydaliśmy ogromne pieniądze na budowę przestarzałego systemu z bramkami poboru opłat na autostradach - mówi Adrian Furgalski z Zespołu Doradców Gospodarczych firmy TOR. - Cały czas żal mi tych pieniędzy. Wyrzuciliśmy 1,5 mld złotych. Kiedy politycy nad tym myśleli, to nie pomyśleli logicznie.
Nowy system zacznie działać przed przyszłorocznymi wakacjami - zapowiada rząd. Nie ujawnia jednak kosztów.
- Cały czas trwa burza mózgów. Pod uwagę są brane dwa wyjścia: elektroniczny pobór opłat lub winiety. Nad wyborem pracuje specjalnie powołany w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad zespół, który bada systemy pod kątem finansowym, przepustowości oraz przyjaznego podejścia do kierujących - mówiła Elżbieta Bieńkowska w TVP Info. - Trzeba pamiętać, że będziemy budować system nie na rok, dwa czy pięć, ale mam nadzieję, że na więcej lat.
- Te refleksje pojawiły się za późno. Wcześniej wydaliśmy ogromne pieniądze na budowę przestarzałego systemu z bramkami poboru opłat na autostradach - mówi Adrian Furgalski z Zespołu Doradców Gospodarczych firmy TOR. - Cały czas żal mi tych pieniędzy. Wyrzuciliśmy 1,5 mld złotych. Kiedy politycy nad tym myśleli, to nie pomyśleli logicznie.
Nowy system zacznie działać przed przyszłorocznymi wakacjami - zapowiada rząd. Nie ujawnia jednak kosztów.

Radio Szczecin