Transport pomocy humanitarnej, przygotowany dla Ukrainy przez nasze Ministerstwo Obrony Narodowej, został obrabowany.
Wojskowi prokuratorzy prowadzą w tej sprawie śledztwo, a podejrzewanymi są polscy żołnierze. Szef MON zawiesił dowódcę bazy logistycznej w Rembertowie - dowiedział się portal tvn24.pl.
Chodzi o pierwszy transport pomocy humanitarnej, który pod koniec sierpnia przygotowało Ministerstwo Obrony Narodowej. Było w nim 320 ton ładunku - koce, pościel i żywność o przedłużonym terminie przydatności do spożycia.
Braki zauważył polski oficer, który nadzorował rozładunek darów w jednostce wojskowej pod Lwowem.
Według wojskowych śledczych do przestępstwa doszło jeszcze na terenie Polski, właśnie w rembertowskiej 2 Regionalnej Bazie Logistycznej.
Chodzi o pierwszy transport pomocy humanitarnej, który pod koniec sierpnia przygotowało Ministerstwo Obrony Narodowej. Było w nim 320 ton ładunku - koce, pościel i żywność o przedłużonym terminie przydatności do spożycia.
Braki zauważył polski oficer, który nadzorował rozładunek darów w jednostce wojskowej pod Lwowem.
Według wojskowych śledczych do przestępstwa doszło jeszcze na terenie Polski, właśnie w rembertowskiej 2 Regionalnej Bazie Logistycznej.

Radio Szczecin