Wojsko aktualizuje spis pojazdów, które mogą być przejęte w ramach mobilizacji.
Pierwsza grupa to ci, których pojazdy mają dawne przydziały mobilizacyjne. Takie osoby muszą się liczyć z tym, że dostaną pytanie od Wojskowej Komisji Uzupełnień czy taki pojazd wciąż posiadają, a jeśli tak, to w jakim jest stanie - donosi Polska Agencja Prasowa.
Druga grupa to właściciele samochodów osobowych z napędem na cztery koła, SUV-ów, ciężarówek i autobusów. Osoby te mogą spodziewać się zapytań od gmin, a te mogą wydać decyzję o nałożeniu na ich pojazd obowiązku mobilizacyjnego.
Właściciel samochodu który jest objęty takim obowiązkiem, musi być gotowy na wezwanie sprawdzające od wojska maksymalnie na dwie doby, trzy razy w roku. Raz na 366 dni możliwe jest też wezwanie na ćwiczenia.
Z wpisaniem do spisu wiąże się też obowiązek utrzymania pojazdu w odpowiednim stanie technicznym. Nie może on np. obniżać zawieszenia, ani sprzedać samochodu bez poinformowania armii.
Jest też zaleta ewentualnego korzystania przez wojsko z naszego pojazdu. Armia płaci za to kilkaset złotych za dobę.
Druga grupa to właściciele samochodów osobowych z napędem na cztery koła, SUV-ów, ciężarówek i autobusów. Osoby te mogą spodziewać się zapytań od gmin, a te mogą wydać decyzję o nałożeniu na ich pojazd obowiązku mobilizacyjnego.
Właściciel samochodu który jest objęty takim obowiązkiem, musi być gotowy na wezwanie sprawdzające od wojska maksymalnie na dwie doby, trzy razy w roku. Raz na 366 dni możliwe jest też wezwanie na ćwiczenia.
Z wpisaniem do spisu wiąże się też obowiązek utrzymania pojazdu w odpowiednim stanie technicznym. Nie może on np. obniżać zawieszenia, ani sprzedać samochodu bez poinformowania armii.
Jest też zaleta ewentualnego korzystania przez wojsko z naszego pojazdu. Armia płaci za to kilkaset złotych za dobę.

Radio Szczecin