Na oficjalnej stronie monarchii brytyjskiej ukazało się ogłoszenie o poszukiwaniu osoby, która zajmie się usuwaniem… gumy do żucia z królewskich rezydencji.
Można zarobić 16 tysięcy funtów rocznie za pół etatu, czyli 20 godzin tygodniowo. To dwa razy tyle, ile wynosi najniższa krajowa pensja na Wyspach Brytyjskich. Zadanie do łatwych jednak nie należy. Zatrudniona osoba, będzie musiała dzielić swoje obowiązki pomiędzy londyńskim Pałacem Buckingham, a rezydencją Holyroodhouse w szkockim Edynburgu.
Jedna z osób związanych z dworem powiedziała dziennikowi "The Sun", że to "niewiarygodne, że goście odwiedzający pałace królewskie zostawiają tam gumę do żucia. Można by się spodziewać, że ludzie nie będą tam żuli gumy, nie wspominając już o przyklejaniu jej do bezcennych antyków czy parkietowych podłóg".
Rzecznik Królowej Elżbiety II uspokaja jednak, że gum do usuwania zbyt wielu nie ma. Stąd dodatkowe obowiązki, jak zmienianie pościeli czy sprzątanie w szafach i szufladach.
Jedna z osób związanych z dworem powiedziała dziennikowi "The Sun", że to "niewiarygodne, że goście odwiedzający pałace królewskie zostawiają tam gumę do żucia. Można by się spodziewać, że ludzie nie będą tam żuli gumy, nie wspominając już o przyklejaniu jej do bezcennych antyków czy parkietowych podłóg".
Rzecznik Królowej Elżbiety II uspokaja jednak, że gum do usuwania zbyt wielu nie ma. Stąd dodatkowe obowiązki, jak zmienianie pościeli czy sprzątanie w szafach i szufladach.

Radio Szczecin