Autor kontrowersyjnych słów o kazirodztwie nie zasiada już w komisji do spraw etyki w ochronie zdrowia. O odwołaniu prof. Jana Hartmana zdecydował minister zdrowia Bartosz Arłukowicz - informuje "Rzeczpospolita".
To reakcja na wypowiedź Hartmana, który napisał na swoim blogu, że nie chce legalizacji związków kazirodczych, ale miłość bratersko-siostrzana powiązana z miłością erotyczną stwarza nową jakość uczucia.
Hartman czuje się skrzywdzony decyzją Arłukowicza. Jego zdaniem, minister uległ nagonce. Profesor podkreśla też, że jego wpis został źle zrozumiany. Jak dodaje, to on był współtwórcą komisji, którą teraz musi opuścić.
Tymczasem Prawo i Sprawiedliwość wytyka popieranie kazirodztwa pełnomocniczce rządu do spraw równego traktowania i żąda jej dymisji. Chodzi o występ Małgorzaty Fuszary podczas seminarium dwa lata temu.
W trakcie konferencji Fuszara mówiła o dyskusjach, które toczą się w innych krajach, a które dotyczą sensu utrzymywania zakazu kazirodztwa. Pełnomocniczka odcięła się od zarzutów i nazwała je insynuacjami. Zapewniła, że jest przeciwko zawieraniu małżeństw przez członków jednej rodziny.
Hartman czuje się skrzywdzony decyzją Arłukowicza. Jego zdaniem, minister uległ nagonce. Profesor podkreśla też, że jego wpis został źle zrozumiany. Jak dodaje, to on był współtwórcą komisji, którą teraz musi opuścić.
Tymczasem Prawo i Sprawiedliwość wytyka popieranie kazirodztwa pełnomocniczce rządu do spraw równego traktowania i żąda jej dymisji. Chodzi o występ Małgorzaty Fuszary podczas seminarium dwa lata temu.
W trakcie konferencji Fuszara mówiła o dyskusjach, które toczą się w innych krajach, a które dotyczą sensu utrzymywania zakazu kazirodztwa. Pełnomocniczka odcięła się od zarzutów i nazwała je insynuacjami. Zapewniła, że jest przeciwko zawieraniu małżeństw przez członków jednej rodziny.

Radio Szczecin