Ciało polskiego kierowcy znaleziono wczoraj po południu na parkingu przy autostradzie A44, niedaleko miejscowości Biggenkopf w środkowych Niemczech.
Sądowi lekarze potwierdzili, że 57-letni mężczyzna został zastrzelony.
- Był sam w pojeździe. Siedział na fotelu kierowcy - powiedział rzecznik lokalnej policji Folker König.
Polak prawdopodobnie padł ofiarą rabunku. Wiadomo, że jechał do Zagłębia Ruhry, gdzie miał kupić dwa auta. Nie znaleziono przy nim pieniędzy.
- Był sam w pojeździe. Siedział na fotelu kierowcy - powiedział rzecznik lokalnej policji Folker König.
Polak prawdopodobnie padł ofiarą rabunku. Wiadomo, że jechał do Zagłębia Ruhry, gdzie miał kupić dwa auta. Nie znaleziono przy nim pieniędzy.

Radio Szczecin