Specjalny zespół zajmie się sprawą porwanego w Afryce polskiego misjonarza - poinformowało we wtorek Ministerstwo Spraw Zagranicznych.
Uprowadzonym jest ksiądz Mateusz Dziedzic z diecezji tarnowskiej, który pełnił posługę w Republice Środkowoafrykańskiej.
- Uprowadzenia dokonała uzbrojona grupa rebeliantów, tzw. ludzie Miskina. Według informacji przekazanej przez samego misjonarza, jest on dobrze traktowany. Kontaktował się telefonicznie m.in. ze swoimi współbraćmi z diecezji - powiedział na konferencji prasowej rzecznik MSZ, Marcin Wojciechowski.
Jak dodał dyrektor Papieskich Dzieł Misyjnych w Polsce, ksiądz Tomasz Atłas, duchowni, którzy jadą na misje, zdają sobie sprawę z czyhającego na nich niebezpieczeństwa. - To smutna, ciężka i pełna cierpienia sytuacja, ale jest ona wpisana w codzienność misjonarską - mówił.
Rzecznik resortu powiedział też, że porywacze mają już swoje żądania. Jednak ze względu na bezpieczeństwo sprawy nie ujawnił szczegółów. Materiał: TVP/x-news
- Uprowadzenia dokonała uzbrojona grupa rebeliantów, tzw. ludzie Miskina. Według informacji przekazanej przez samego misjonarza, jest on dobrze traktowany. Kontaktował się telefonicznie m.in. ze swoimi współbraćmi z diecezji - powiedział na konferencji prasowej rzecznik MSZ, Marcin Wojciechowski.
Jak dodał dyrektor Papieskich Dzieł Misyjnych w Polsce, ksiądz Tomasz Atłas, duchowni, którzy jadą na misje, zdają sobie sprawę z czyhającego na nich niebezpieczeństwa. - To smutna, ciężka i pełna cierpienia sytuacja, ale jest ona wpisana w codzienność misjonarską - mówił.
Rzecznik resortu powiedział też, że porywacze mają już swoje żądania. Jednak ze względu na bezpieczeństwo sprawy nie ujawnił szczegółów. Materiał: TVP/x-news

Radio Szczecin