Komunistyczni generałowie nie będą już chowani w części warszawskich Powązek zarządzanej przez wojsko - donosi Rzeczpospolita. To decyzja ministra obrony narodowej Tomasza Siemoniaka.
Pogrzeb z honorami przysługiwał dotychczas m.in. wojskowym ze stopniem generała oraz odznaczonym Orderem Virtuti Militari, nawet przez władze PRL-u.
Pod koniec września minister zmienił ustalenia Dowództwa Garnizonu Warszawa. Teraz pochówek z asystą honorową na Powązkach przysługuje tym, którzy zostali mianowani na generała lub odznaczeni Orderem Orła Białego czy Virtuti Militari tylko przez Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej.
Przepisy nie obejmują całej nekropolii. Na cmentarzu PRL-owscy działacze będą mogli spocząć m.in. w kolumbarium, gdzie leży gen. Wojciech Jaruzelski.
W tym tygodniu głośno było o pogrzebie w Koszalinie, gdzie z honorami pochowano stalinowskiego prokuratora Wacława Krzyżanowskiego. To on żądał w 1946 roku kary śmierci dla Danuty Siedzikówny ps. Inka - sanitariuszki Armii Krajowej. Szef MON odwołał w związku z tym ze stanowiska dowódcę i komendanta garnizonu Koszalin.
Pod koniec września minister zmienił ustalenia Dowództwa Garnizonu Warszawa. Teraz pochówek z asystą honorową na Powązkach przysługuje tym, którzy zostali mianowani na generała lub odznaczeni Orderem Orła Białego czy Virtuti Militari tylko przez Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej.
Przepisy nie obejmują całej nekropolii. Na cmentarzu PRL-owscy działacze będą mogli spocząć m.in. w kolumbarium, gdzie leży gen. Wojciech Jaruzelski.
W tym tygodniu głośno było o pogrzebie w Koszalinie, gdzie z honorami pochowano stalinowskiego prokuratora Wacława Krzyżanowskiego. To on żądał w 1946 roku kary śmierci dla Danuty Siedzikówny ps. Inka - sanitariuszki Armii Krajowej. Szef MON odwołał w związku z tym ze stanowiska dowódcę i komendanta garnizonu Koszalin.

Radio Szczecin