Roman Polański może uniknąć deportacji do USA. Krakowska prokuratura może odmówić ekstradycji polskiego reżysera ze względów humanitarnych - pisze Gazeta Wyborcza.
Śledczy jako uzasadnienie mogą podać wiek 82-letniego filmowca, a także to, że ofiara mu przebaczyła.
Obronę Polańskiego może też zapewnić zapis umowy polsko - amerykańskiej, który mówi, że państwo wyda swojego obywatela "jeżeli według jego uznania będzie to właściwe i możliwe".
Amerykanie wystąpili o ekstradycję Polańskiego w ubiegłym roku. Wcześniej ubiegali się o nią cztery lata wcześniej.
Polański jest ścigany za gwałt na 13-latce w 1977 roku w Stanach Zjednoczonych. Kalifornijska prokuratura stawia mu m.in. zarzuty za seks z nieletnią. Kolejny proces ekstradycyjny Polańskiego ruszy w Krakowie w najbliższą środę.
Obronę Polańskiego może też zapewnić zapis umowy polsko - amerykańskiej, który mówi, że państwo wyda swojego obywatela "jeżeli według jego uznania będzie to właściwe i możliwe".
Amerykanie wystąpili o ekstradycję Polańskiego w ubiegłym roku. Wcześniej ubiegali się o nią cztery lata wcześniej.
Polański jest ścigany za gwałt na 13-latce w 1977 roku w Stanach Zjednoczonych. Kalifornijska prokuratura stawia mu m.in. zarzuty za seks z nieletnią. Kolejny proces ekstradycyjny Polańskiego ruszy w Krakowie w najbliższą środę.

Radio Szczecin