Terroryści z Państwa Islamskiego mogli doprowadzić do katastrofy rosyjskiego samolotu pasażerskiego, który tydzień temu rozbił się w Egipcie. Do takich Informacji dotarł amerykański wywiad.
W katastrofie zginęły 224 osoby. Agenci podsłuchali rozmowy między dżihadystami z Państwa Islamskiego. Terroryści chwalili się, że zniszczyli rosyjską maszynę nad Półwyspem Synaj. Jako pierwsza w Stanach Zjednoczonych informacje na ten temat podała telewizji NBC. Według źródeł stacji przywódcy ISIS z Syrii dyskutowali na ten temat z odłamem Państwa Islamskiego z rejonu, gdzie doszło do tragedii. W głosach terrorystów wyczuwalna była duża radość z powodu doprowadzenia do rozbicia się samolotu.
Na razie nie ujawniono więcej szczegółów. Jednak te doniesienia mogą okazać się przełomowe w śledztwie. Administracja Baracka Obamy już od kilku dni nie wykluczała scenariusza, że za katastrofą mogą stać bojownicy z ISIS.
- Musimy rozważyć taki scenariusz, że katastrofa ta była spowodowana przez atak terrorystyczny - mówił rzecznik prasowy Białego Domu Josh Earnest.
Na razie nie ujawniono więcej szczegółów. Jednak te doniesienia mogą okazać się przełomowe w śledztwie. Administracja Baracka Obamy już od kilku dni nie wykluczała scenariusza, że za katastrofą mogą stać bojownicy z ISIS.
- Musimy rozważyć taki scenariusz, że katastrofa ta była spowodowana przez atak terrorystyczny - mówił rzecznik prasowy Białego Domu Josh Earnest.

Radio Szczecin