Polak podejrzany o działalność w organizacji terrorystycznej może usłyszeć kolejne zarzuty - tak informuje łódzka prokuratura. Chodzi o 24-letniego Dawida Ł., zatrzymanego jesienią ubiegłego roku na lotnisku Chopina w Warszawie.
Jeszcze nie wiadomo, jakie to mogą być zarzuty. Prokurator z Łodzi Beata Marczak powiedziała dziennikarzom, że śledztwo nie jest łatwe. Trudno jest uzyskać informacje z krajów arabskich. Mimo to, jak dodała Marczak, udało się zebrać nowe dowody i niewykluczone, że Dawid Ł. usłyszy kolejne zarzuty, albo że zarzuty usłyszą inne osoby.
Dawid Ł. to Polak, który wyjechał z rodzicami do Norwegii. Kilka lat temu przeszedł na islam. Z ustaleń śledztwa wynika, że mężczyzna był w Syrii i brał tam udział m.in. w szkoleniach strzeleckich. Według prokuratury, organizacja, w której działał to nie Państwo Islamskie, ale inna o podobnym charakterze.
Mężczyzna czeka na proces w areszcie. Za przestępstwa, których popełnienie dotąd zarzuciła mu prokuratura, grozi do ośmiu lat więzienia.
Dawid Ł. to Polak, który wyjechał z rodzicami do Norwegii. Kilka lat temu przeszedł na islam. Z ustaleń śledztwa wynika, że mężczyzna był w Syrii i brał tam udział m.in. w szkoleniach strzeleckich. Według prokuratury, organizacja, w której działał to nie Państwo Islamskie, ale inna o podobnym charakterze.
Mężczyzna czeka na proces w areszcie. Za przestępstwa, których popełnienie dotąd zarzuciła mu prokuratura, grozi do ośmiu lat więzienia.

Radio Szczecin