Ponad trzystu Polaków, którzy mieli wracać z prowincji Krabi do Warszawy, utknęło w Tajlandii. Jak podają ogólnopolskie media, przyczyną jest poważna awaria samolotu.
Pasażerowie twierdzą, że zabrano im paszporty i bagaże. Noc z wtorku na środę spędzili najprawdopodobniej na tajlandzkim lotnisku.

Radio Szczecin