W Boliwii zamordowano polską wolontariuszkę. Pochodząca z Małopolski kobieta zginęła we wtorek podczas napadu na ochronkę dla dzieci w Cochabamba, w środkowej części kraju.
Ochronka prowadzona jest przez Siostry Służebniczki Dębickie. Polska wolontariuszka została tam skierowana przez Wolontariat Misyjny Salvator.
- Nasza wolontariuszka, pani Helena, została ugodzona nożem. Mimo reanimacji, zmarła. Policja boliwijska cały czas prowadzi śledztwo - mówi ksiądz Marek Gadomski, salwatorianin i duszpasterz wolontariatu misyjnego.
W ochronce przebywała też druga wolontariuszka z Polski. W czasie napadu nie odniosła obrażeń i jest bezpieczna. Obie kobiety pomagały między innymi przy odnawianiu budynków ochronki. Do Boliwii wyjechały dwa tygodnie temu. Miały tam pracować przez pół roku.
- Nasza wolontariuszka, pani Helena, została ugodzona nożem. Mimo reanimacji, zmarła. Policja boliwijska cały czas prowadzi śledztwo - mówi ksiądz Marek Gadomski, salwatorianin i duszpasterz wolontariatu misyjnego.
W ochronce przebywała też druga wolontariuszka z Polski. W czasie napadu nie odniosła obrażeń i jest bezpieczna. Obie kobiety pomagały między innymi przy odnawianiu budynków ochronki. Do Boliwii wyjechały dwa tygodnie temu. Miały tam pracować przez pół roku.

Radio Szczecin
