Policja zatrzymała pedofila, który chciał handlować własnym dzieckiem. 40-letni mężczyzna z województwa mazowieckiego wykorzystywał seksualnie swojego sześcioletniego syna. Był powiązany z pedofilem, którego w ubiegłym miesiącu zatrzymano w Bukareszcie.
Śledztwo w sprawie Polaka mieszkającego w Rumunii doprowadziło policjantów na Mazowsze. Zatrzymanie było koordynowane przez Wydział do Walki z Handlem Ludźmi Komendy Głównej Policji.
- Sześcioletnie dziecko było wykorzystywane do nagrywania filmów pornograficznych. Wykorzystywane nie tylko przez własnego ojca, co jest zatrważające, ale ten mężczyzna oferował także, że może to dziecko "wypożyczać" innym osobom. Zabezpieczony na miejscu materiał dowodowy wskazuje na powiązania siatki pedofilskiej - mówi rzecznik komendanta głównego policji Mariusz Ciarka.
Z informacji IAR wynika, że mężczyzna ten zamierzał oddać synka w ręce innego pedofila-ojca w zamian za możliwość gwałtu na innych dzieciach. Z uwagi na dobro dziecka, policja utajniła zarówno dane osobowe sześciolatka, jak i ojca.
- Dziecko zostało przez nas uratowane, bo tak należy nazwać tę sytuację, kiedy policjanci weszli do mieszkania, gdzie miały miejsce tak okrutne sceny, włącznie z wykorzystywaniem przez obce osoby czy nagrywaniem filmów. To był moment, kiedy dziecko zostało uratowane i przekazane do rodziny zastępczej - dodaje Mariusz Ciarka.
Podejrzany usłyszał dwa zarzuty związane z wielokrotnym wykorzystywaniem seksualnym małoletniego, produkcją, rozpowszechnianiem i posiadaniem pornografii dziecięcej, jak również znęcaniem się nad najbliższymi członkami rodziny. 40-latek został aresztowany tymczasowo na trzy miesiące.
Pod koniec lutego zatrzymany został inny pedofil - Tomasz K., który pracował w Instytucie Polskim w Bukareszcie. Był także powiązany z siecią pedofilów na całym świecie. Przez tabloidy został nazwany "królem pedofilów". Oferował innym przestępcom seksualnym dziecięce ofiary. Część kontaktów łączy go z polskimi przestępcami seksualnymi. Śledczy zapewniają, że są na tropie wszystkich osób powiązanych z pedofilską szajką.
- Sześcioletnie dziecko było wykorzystywane do nagrywania filmów pornograficznych. Wykorzystywane nie tylko przez własnego ojca, co jest zatrważające, ale ten mężczyzna oferował także, że może to dziecko "wypożyczać" innym osobom. Zabezpieczony na miejscu materiał dowodowy wskazuje na powiązania siatki pedofilskiej - mówi rzecznik komendanta głównego policji Mariusz Ciarka.
Z informacji IAR wynika, że mężczyzna ten zamierzał oddać synka w ręce innego pedofila-ojca w zamian za możliwość gwałtu na innych dzieciach. Z uwagi na dobro dziecka, policja utajniła zarówno dane osobowe sześciolatka, jak i ojca.
- Dziecko zostało przez nas uratowane, bo tak należy nazwać tę sytuację, kiedy policjanci weszli do mieszkania, gdzie miały miejsce tak okrutne sceny, włącznie z wykorzystywaniem przez obce osoby czy nagrywaniem filmów. To był moment, kiedy dziecko zostało uratowane i przekazane do rodziny zastępczej - dodaje Mariusz Ciarka.
Podejrzany usłyszał dwa zarzuty związane z wielokrotnym wykorzystywaniem seksualnym małoletniego, produkcją, rozpowszechnianiem i posiadaniem pornografii dziecięcej, jak również znęcaniem się nad najbliższymi członkami rodziny. 40-latek został aresztowany tymczasowo na trzy miesiące.
Pod koniec lutego zatrzymany został inny pedofil - Tomasz K., który pracował w Instytucie Polskim w Bukareszcie. Był także powiązany z siecią pedofilów na całym świecie. Przez tabloidy został nazwany "królem pedofilów". Oferował innym przestępcom seksualnym dziecięce ofiary. Część kontaktów łączy go z polskimi przestępcami seksualnymi. Śledczy zapewniają, że są na tropie wszystkich osób powiązanych z pedofilską szajką.

Radio Szczecin