Bartłomiej Misiewicz stawił się przed partyjną komisją, która ma prześledzić jego karierę m.in. w Polskiej Grupie Zbrojeniowej.
- Jest mi bardzo przykro z tego powodu, że dziennik "Fakt" po raz kolejny okazał się brukowcem i wczoraj opisał zupełną nieprawdę od samego początku w swoim artykule. Dziś to powtarza i jest mi tym bardziej przykro, że dziennik "Rzeczpospolita" wczoraj też dopuścił się do opisania zupełnej nieprawdy. To jest oczywiste naruszenie dóbr osobistych i trzeba się zastanowić nad dalszymi konsekwencjami prawnymi tego, ale to jest przyszłość - powiedział Misiewicz.
W środę, decyzją prezesa Jarosława Kaczyńskiego, Bartłomiej Misiewicz został zawieszony w prawach członka Prawa i Sprawiedliwości. Powołano też komisję, która wyjaśni kolejne szczeble jego kariery zawodowej.
Misiewicz nie jest już pełnomocnikiem zarządu Polskiej Grupy Zbrojeniowej do spraw komunikacji.

Radio Szczecin
